Strona 21 z 452

: 12 maja 2012, 11:46
autor: Miss_Monroe
mój Bentley nie budzi na jedzenie, tylko na mizianie, całowanie i przytulanie, jak to zrobię odpowiednio długo (inaczej mi powieki językiem otwiera <mrgreen>) to później na mnie usypia <lol> Brono jest po prostu porannym, małym elegantem <tańczy>

: 12 maja 2012, 11:49
autor: Joanna P.
he he, żeby nie było - Mumu też mnie pilnuje leżąc przy poduszce do czasu aż nie wstanę, ale jak już wstanę ... miska musi być niemal natychmiast :-) Dla Gucia natomiast - wielbiciela suchego - nie ma to większego znaczenia, ale jak już dają mięsko, to trzeba zjeść :-)

: 12 maja 2012, 11:49
autor: margita
Sonia pisze:U mnie na szczęście nikt się nie upomina o jedzonko rano. Może to dlatego, że koty od początku nauczone, że jak rano wstaję to najpierw idę do łazienki posiedzieć, przy okazji koty poczeszę w wannie (najlepiej opanować potem te kłaczki), a na samym końcu, jak już jestem ubrana, uczesana, idę do kuchni i daję śniadanko. Dlatego moje miśki nigdy nie kojarzą budzenia i wstawania z jedzeniem, więc nie upominają się, nawet w weekendy.
ale sprytne <mrgreen>
czyli popełniłam błąd wychowawczy :-x
i co tu teraz zrobić? jak się dokocę to warto o takiej zmianie pomyśleć, tylko jak to Bronek przyjmie ...
chyba trzeba teraz o tym pomyśleć, aby później nie myślał że to małego wina <lol>

: 12 maja 2012, 11:55
autor: margita
Miss_Monroe pisze:mój Bentley nie budzi na jedzenie, tylko na mizianie, całowanie i przytulanie, jak to zrobię odpowiednio długo (inaczej mi powieki językiem otwiera <mrgreen>) to później na mnie usypia <lol> Brono jest po prostu porannym, małym elegantem <tańczy>
delikatnie powiedziane .... <mrgreen>
chyba jednak prędzej łakomczuszek, potem może być elegancik :-P

sucha karma cały czas w miseczce, ale dzień musi rozpocząć od mięska - czyli tak jak Mumu :-) koneserzy mali hihi ....

: 12 maja 2012, 12:31
autor: Miss_Monroe
margita pisze:
Miss_Monroe pisze:mój Bentley nie budzi na jedzenie, tylko na mizianie, całowanie i przytulanie, jak to zrobię odpowiednio długo (inaczej mi powieki językiem otwiera <mrgreen>) to później na mnie usypia <lol> Brono jest po prostu porannym, małym elegantem <tańczy>
delikatnie powiedziane .... <mrgreen>
chyba jednak prędzej łakomczuszek, potem może być elegancik :-P

sucha karma cały czas w miseczce, ale dzień musi rozpocząć od mięska - czyli tak jak Mumu :-) koneserzy mali hihi ....
mój zaczyna dzień zazwyczaj od puszki Cosma, przemrożone mięsko to 3 razy w tygodniu, Bentley uwielbia ligawę <roll>

: 12 maja 2012, 12:44
autor: margita
mój przemrożonego mięska jeść nie chce i pozostają tylko puszeczki lub saszetki :-P
pasztetów nie jada, kurczaka czy kaczki też nie - jedynie wołowinka i cielęcinka w kawałkach i koniecznie z dużą ilością sosu. Na pierwszym miejscu tuńczyk oczywiście ale tylko 1 x w tygodniu. Jest strasznie wybredny i generalnie nie jest łatwo ...

: 12 maja 2012, 12:55
autor: margita
Agnieszko
Poszukałam w papierkach i wspólnego tatusia to Carlosik i Bronuś nie mają :-(
No chyba, że w dalszej przeszłości :-)
Ale przynajmniej zobaczyłam, że tatusiem Bronka jest CH AZIM Remko*Pl <mrgreen>
Tak mi się coś kojarzyło, ale po 3 latkach nie byłam już pewna. Wiedziałam tylko że jego tatuś to był duży, piękny kot :-)
Wdał się chyba w tatę z tą wielkością <lol>

: 12 maja 2012, 13:16
autor: asiunia0312
Fajne masz pobudki każdego ranka <mrgreen>
Ja mam podobnie jak Miss_Monroe Tylko Misia wpierw obchodzi cały dom i zagląda domownikom w oczy czy śpią, potem przychodzi do mnie i miauka mi ciuhutko nad uchem, potem są mizianki, chwile jeszcze drzemiemy i idziemy do kuchni po mięsko <mrgreen>
Też mam wybrednego kota, ale stwierdziłam, że jak je mięso to będzie tylko je dostawać + suche oczywiście. Przepraszam za <offtopic>

Zdjęcia przed lustrem pierwsza klasa <tańczy> A mina na przedostatnim zdjęciu powalająca <lol>
Widać, że Brono ma strasznie ciężkie te poranki <lol> <lol>

: 12 maja 2012, 13:34
autor: margita
asiunia0312 pisze:Fajne masz pobudki każdego ranka <mrgreen>
Ja mam podobnie jak Miss_Monroe Tylko Misia wpierw obchodzi cały dom i zagląda domownikom w oczy czy śpią, potem przychodzi do mnie i miauka mi ciuhutko nad uchem, potem są mizianki, chwile jeszcze drzemiemy i idziemy do kuchni po mięsko <mrgreen>
Też mam wybrednego kota, ale stwierdziłam, że jak je mięso to będzie tylko je dostawać + suche oczywiście. Przepraszam za <offtopic>
czyli podobieństwa wszędzie znajdziemy <mrgreen>
no ja też przestałam z nim walczyć i staram się kupować to co lubi. Czasem chcę poeksperymentować - ale rzadko coś z tego wychodzi :-P

: 12 maja 2012, 14:54
autor: asiek
Brono-piękny, zwisa jak mój Feliks i wszystko ma gdzieś. <lol> .Widzę też że miseczka coś zmalała? <rotfl>
Co do wyboru rasy to myślę,że dopiero jak zobaczysz malucha i serce zabije to powiesz "ten albo żaden"Miałam tak z Nikusiem ,ale powiem ,że o selkirku marzyłam.Wszystkie te rexy (devony,selkirki,korniszonki)to takie trochę psiaki są i naprawdę świetnie się sprawdzają w rozruszaniu brysiaków.Nigdy nie myślałam,że Feliks takie ewolucje będzie robił w pogoni za Nikusiem. <mrgreen>
Wymiziaj Brona,bo to jego wątek a ja gledzę o rodzeństwie :-x
I jeszcze jedno,myślę,że łatwiej dokocić się maluchem niż kotkiem już starszym. <serce>