Strona 21 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 07:44
autor: MoniQ
Znajdź sąsiada, brata, wujka, niech Ci pomoże! To grzech tak długo czekać :)
Kotki już przebierają łapkami :)

Masz dwa rewelacyjne futerka :kotek: :kotek: Tyson jest mega piękny, ten jogo kolor sprawia, że wszystko wydaje się jaśniejsze :)

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 08:49
autor: Barlog
Ja też jakoś skręciła drapak ,a mąż tylko dokręcił .Może się i Tobie uda lub ktoś pomoże <gwiżdże>
Kociaste wiadomo cudniaste <zakochana> <zakochana>
Oczyska Kayi jakie pięknie zielone :mdleje:

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 20:20
autor: Becia
Ja nasz drapak też sama skręcałam zaraz jak go kurier dostarczył <mrgreen> Nie umiałabym wytrzymać miesiąca. Może znajdziesz kogoś kto Ci pomoże ;-))

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 20:26
autor: Kasik
... no dobra, już nie krzyczta, też spróbuję :-/////
Nastepnym razem trzy razy pomyślę, zanim cos napiszę <lol>

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 20:30
autor: Becia
Kasik, nie ma lekko <mrgreen> My tu na zdjęcia drapaka czekamy i na relację zapoznania kociastych z nowym meblem <gwiżdże>

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 21:33
autor: Kathi
Kasik pisze:... no dobra, już nie krzyczta, też spróbuję :-/////
Nastepnym razem trzy razy pomyślę, zanim cos napiszę <lol>
No widzisz! ;-)) - od razu cie zmotywowaly dziewczyny z forum! :-D
Do dziela! <ok>

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 22:16
autor: Kasik
Dwie rece i 8 łap to trochę mało na tego kolosa, ale walczę <diabeł>

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 22:24
autor: Beate
Walcz nie poddawaj się <ok>

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 22:40
autor: Joanna P.
Kaya jest cudna <serce> a Tysonem i jego umaszczeniem jestem absulutnie zachwycona <serce> :kotek: :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 11 kwie 2014, 23:14
autor: Kasik
Joasiu, dziękujemy :roza:

Z drapakiem mam pecha, odkryłam brak jednego słupka 15 cm pod hamak <wsciekly>

No i jeszcze zbaboliłam, bo okazuje sie, ze składanie trzeba było zacząć od górnej połki, moj projekt to prawie drapak D-10, ale ze wzgledu na pomniejszenie o jeden słupek pólka ma nagwintowany otwor i nie mam teraz jej jak od góry nakręcić, a od nowa już nie mam siły.
Postępowałam zgodnie z instrukcja z drapaka, na ktorym się wzorowaliśmy, dopiero jak wyciągnęłam z folii połkę wyszedł ten babol. Nawet nie mam co rozkręcać bo sama nie dam rady przytrzymać dwa duże słupy, skręcić je z półka, a potem całość podnieść i przykrecać od dołu. Przy rozpakowaniu okazało się też, ze krawędź podstawy jest uszkodzona, rozdarte jest obicie, ja to jakos przełknę, ale mam nadzieję, ze TŻ nie zauważy. Nic, trzeba pisac do pana Leszka zeby doslal slupek. W sumie dobrze, ze mnie zmobilizowalyscie bo bym nie wiedziała nawet, ze czegos brak. Ehhh...