Strona 21 z 24
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 25 lut 2015, 23:25
autor: Monic
Słodkie pychole, ale na żywo jeeeeszcze piękniejsze!! A dostałam zdjęcia Telimeny, to niemożliwe, że jest jeszcze większa od Toli, a nie mają nawet roku! Takie baby niesamowite!!
Zdrówka życzymy obu kociastym, nie straszymy mamy w ten sposób!! Kciuki za szybki powrót do zdrówka!
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 26 lut 2015, 07:34
autor: azar
Telimena może nawet nie jest większa, ale taki trochę pulpecik. Tola to wersja bardziej wyścigowa. Ale Telimenka jest śliczna. Poszłam ją w Łodzi oglądać, a ona wylazła spod siedzenia kierowcy. Taka pocieszna, pysio ma takie, że do całowania i widać, że tylko patrzy co tu zmalować. Śmiać mi się chciało, po pani Telimeny mówi, że do syna (18 lat) coraz więcej dziewczyn przychodzi, ale nie ma pewności czy do syna czy Telimenkę oglądać. To sie nazywa wg mnie "podryw na kota", hehe.
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 26 lut 2015, 12:31
autor: Monic
No trochę jest pulpecik, ale jednak łapiszony ma wielkie i generalnie widać, że duża kocica. Ale pewnie jakbyś Tolę trochę upasła to też by tak wyglądała :-P Ale jednak panienka ma być smukła, duży kot jest fajny, jak jest DUŻY, a nie GRUBY

Ja już się nie mogę doczekać jak Tami urośnie i będzie takim misiem kochanym:-)
Hehe podryw na kota jeśli skuteczny to jak najbardziej może być

Gorzej jak dziewczyna będzie z nim ze względu na kota;-)
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 26 lut 2015, 14:11
autor: azar
Powiem ci, że Tolę jest ciężko upaść, Paryska właściwie też bardziej nie mogę ( i oby tak było dalej). On osiągnął pewien poziom sadełka w wieku dziecięcym i na tym stanął. One są dziwne, bo nie mają zachcianek . To co jedzą to jedzą, a smakołyki ich nie interesują, no może z wyjątkiem past. Nie podjadają, nie podkradają. Nie jedzą na stole. Mają swój kącik śniadaniowo-obiadowy i tam idą jeść. Pierwszy raz widzę takie zwierzaki. Jak ja jem to przyjdą, powąchają bo są ciekawskie i na tym koniec. Gdybym im chciała coś mojego dać, to nie wezmą. Natomiast Parysek je zgodnie z kalkulatorem barfowym, a Tola suche zgodnie z zaleceniami producenta. I nie mają więcej wymagań. Tola jest wielka, bo pochodzi z rodu wielkich kocic , ale nie z powodu jedzenia.
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 26 lut 2015, 14:20
autor: Monic
To jak mój Timon, jest duży bo jest duży w genach i koniec:-)
Tami też nie je nic innego tylko ze swojej miseczki, ona nie je nawet z miseczki Timona, totalnie jej nie interesuje nic poza swoją miseczką i swoją karmą. No i pastami oczywiście, za tym szaleje;-) Timon smakołyki lubi, jest większym łakomczuchem, ale nie zje mi nic z talerza, ludzkie jedzenie go nie obchodzi.
A widać kotki od Pani Basi tak mają bo Tosia miała tak samo, nic nie jadła oprócz karmy suchej, z czasem przekonała się do kilku smakołyków. Także naszym dziewczynom nadwaga raczej nie grozi

Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 26 lut 2015, 17:19
autor: norka
widzę że co geny to geny....Wezyr też się naszego jedzenia nie chwyta..ale powąchać musi wszystko....nic co mam w ręce , w kubku czy na talerzu nie przejdzie dalej bez jego kontroli...ale powącha tylko i tyle.....je suche według zaleceń producenta.....i mimo że ma nasypane więcej....nie zjada porcji ponad to co trzeba.....za mokrym nie przepada i to w żadnej postaci....raczej bym to nazwała kosztowaniem mokrego niż zjadaniem <mrgreen> ale je PONa więc się nie martwię......z przysmaków je smaczki Cosmy ale to zwykle jest nagroda po czesaniu lub obcinaniu pazurków :-)
portreciki śliczne...i dużo zdrówka dla kotków :-)
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 26 lut 2015, 21:53
autor: azar
Geny i wychowanie za młodu. Ja martwię się Tolą, bo ona mokrego nie ruszy. Jak ją posadzę na kolana, to trochę mięska zje, ale przecież nie o to chodzi. Mało tego, nie chce jeść bezzbożowych. Dobre chociaż jest to, że moje koty są pijące wodę i to w ilościach wystarczających. Kiedyś próbowałam przyzwyczaić Paryska do PON-a, ale się nie dało. Pozostał więc przy Orijenie. A i do Orijena musiałam go trochę przekonywać. Puszki są be, dla jednego i dla drugiego.
I jak same widzicie Tolę podpaść trudno, a przy jej wzroście, to by się troszkę przydało. Masę ma dużą, ale do jej rozmiarów nie za dużą.
Najlepszym kotem do jedzenia była Rachelka. Wszystko co jej dałam było wg niej pyszne i z zajadała z wielkim smakiem. Mięska każdego rodzaju, chrupy też. A przy tym się nie przejadała.
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 07 mar 2015, 17:13
autor: azar
Chcę powiedzieć, że u nas dzisiaj święto. Panienka Tola właśnie skończyła roczek. Zdjęć na okoliczność nie mam, bo to nie jest takie proste zrobić pannie zdjęcie.
W każdym razie ten świąteczny dzień zaczęła tak, że porozrzucała po całym mieszkaniu moje podstawowe środki higieny codziennej znajdujące się na półce w łazience, porozlewała wodę z miseczek, schowała pod szafkę miseczkę z mięskiem. Tak zaczęła dzień kota starszego o rok <rotfl>
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 07 mar 2015, 17:42
autor: norka
Re: Przedstawiają się Parysek i Tola
: 07 mar 2015, 21:21
autor: Kamiko
Wszystkiego najlepszego dla panienki Toli
