Strona 21 z 89
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 23 paź 2015, 22:19
autor: aurora80
dagusia pisze:Ooo ja aaa <shock> <shock> <shock>
Czy moje oczy dobrze widzą, czy to "moj" Gucci mieszka u Ciebie? <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Jednak się zdecydowaliscie, ale super <mrgreen>
GUCCI KOCHANY wiesz dobrze, ze ciocia Cie kocha od pierwszego zdjęcia <serce> zresztą mówiłam o tym jak Cie mizialam <serce>
Jak ja się cieszę że zostajesz na forum i będę mogła podglądać jak rosniesz <serce>
Mimo, że jesteś sprawka tyłu nieprzespanych moich nocy to kocham Cie i tak <serce> no i to imię <mrgreen> Od dziś jestem stala bywalka tego wątku, no <mrgreen>
Na jaki kolorek rośnie Gucci? Złotko? Bo pamiętam że był problem :-)
Nieśmiało wtrącę, że ja też już Gucciego w myślach widziałam z moim Buliczkiem w duecie i po cichu w duchu nazywałam go "moim Guciem"...tym bardziej, że na stronie Mazurii wciąż widnieje jako wolny! Dobrze, że mąż nie dał mi zielonego światła w tej sprawie, bo miałabym złamane serce

A tak poważnie to super, że pszczółka jest na forum. Piękny jest! <serce> Piękni obaj <zakochana>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 23 paź 2015, 22:31
autor: dagusia
aurora80 pisze:
Nieśmiało wtrącę, że ja też już Gucciego w myślach widziałam z moim Buliczkiem w duecie i po cichu w duchu nazywałam go "moim Guciem"...tym bardziej, że na stronie Mazurii wciąż widnieje jako wolny! Dobrze, że mąż nie dał mi zielonego światła w tej sprawie, bo miałabym złamane serce

A tak poważnie to super, że pszczółka jest na forum. Piękny jest! <serce> Piękni obaj <zakochana>
Wiesz u mnie to Gucci w pierwszej wersji był zarezerwowany, później Gasper, później Gucci i nie mogłam się zdecydować.... Ile razy zmieniałam decyzje to tylko Kasia wie <mrgreen> Dlatego mam do niego największy sentyment i kocham Go tak jak mojego Gasperka <serce>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 24 paź 2015, 22:22
autor: oleena
dagusia, Gucci był powodem kilku nieprzespanych nocy także i u mnie, ale jednak moje obawy okazały się bezpodstawne, bo kocurki nieźle się dogadują i w miarę szybko się zaakceptowały :-) Najwidoczniej Oscarkowi potrzebny był kompan i stąd taka zgoda

A tak swoją drogą to wcale Ci się nie dziwię, że miałaś taki dylemat, bo ja zapewne też nie umiałabym bez zastanowienia wybrać Gaspera lub Gucciego. Na szczęście pomogłaś mi w wyborze swoją decyzją :->
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 24 paź 2015, 22:24
autor: oleena
aurora80 pisze:dagusia pisze:Ooo ja aaa <shock> <shock> <shock>
Czy moje oczy dobrze widzą, czy to "moj" Gucci mieszka u Ciebie? <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Jednak się zdecydowaliscie, ale super <mrgreen>
GUCCI KOCHANY wiesz dobrze, ze ciocia Cie kocha od pierwszego zdjęcia <serce> zresztą mówiłam o tym jak Cie mizialam <serce>
Jak ja się cieszę że zostajesz na forum i będę mogła podglądać jak rosniesz <serce>
Mimo, że jesteś sprawka tyłu nieprzespanych moich nocy to kocham Cie i tak <serce> no i to imię <mrgreen> Od dziś jestem stala bywalka tego wątku, no <mrgreen>
Na jaki kolorek rośnie Gucci? Złotko? Bo pamiętam że był problem :-)
Nieśmiało wtrącę, że ja też już Gucciego w myślach widziałam z moim Buliczkiem w duecie i po cichu w duchu nazywałam go "moim Guciem"...tym bardziej, że na stronie Mazurii wciąż widnieje jako wolny! Dobrze, że mąż nie dał mi zielonego światła w tej sprawie, bo miałabym złamane serce

A tak poważnie to super, że pszczółka jest na forum. Piękny jest! <serce> Piękni obaj <zakochana>
Ach ten niedobry mąż <wsciekly> Mój na szczęście zgodził się od razu :-) Zresztą on już dużo wcześniej mówił wszystkim, że będziemy mieć drugiego kota, choć nawet jeszcze się za żadnym nie rozglądaliśmy :->
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 25 paź 2015, 10:52
autor: oleena
Gdzie Gucci tam i Oscar :-)

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 25 paź 2015, 10:52
autor: oleena
Gucci solo

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 25 paź 2015, 11:13
autor: Natashas
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 25 paź 2015, 12:24
autor: oleena
Błękitne oczęta :-)

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 25 paź 2015, 12:31
autor: asiak
Cudowne patrzałki <zakochana>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 25 paź 2015, 12:57
autor: edytaagata
Witam. Ja też się w Gucim kochałam jak przegladalam strony , chłopak nawet nie wie jakie ma branie
<lol> . Ja też się dokacalam już 2 razy i za każdym razem zakladalam obrozki. Tak profilaktycznie bo bojaca jestem . Czy pomogły, nie wiem , ale ja się czułam lepiej <lol> Na początku każdego dokocenia jak wychodzilismy z domu to koty rozdzielalismy. Razem były tylko przy nas. Na noc też się dzielilismy kotami i pokojami. Ja się balam złych nawyków, czy zachowań. Oczywiście nie pouczam tylko piszę jak u mnie było. Ostatnie dokocenie mieliśmy na początku września i temat dla mnie świeży.