Strona 21 z 32

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 21 kwie 2016, 20:40
autor: Limonka
no skąd ja to znam.... <rotfl>
U mnie co prawda Sissi nie ucieka na dół (bo między windą a korytarzem mieszkalnym są dodatkowe drzwi, ale dyla na sam korytarz pod drzwi sąsiadów jak najbardziej <lol>
geny, just geny ;-))

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 21 kwie 2016, 20:53
autor: mundzia
Yabu na tle trawy prezentuje się świetnie :ok:

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 22 kwie 2016, 08:54
autor: MoniQ
Yabciu jest megacudny :) Melduję, że na już obserwuję go na Instagramie i teraz będę miała Yabsona na bieżąco <tańczy> <tańczy>

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 08 maja 2016, 18:16
autor: anex
Dzisiaj mieliśmy wyprawę do weta. Ale spokojnie, profilaktyka i odrobaczanie. :) Chłopak spisał się dzielnie. W poczekalni pełnej zwierząt (głównie psów i innych kotów) zachowywał się grzecznie. Trochę się bał, bo to niecodzienna sytuacja, ale generalnie poszło gładko (pomijając jeden incydent z utuczonym jamnikiem - który chciał mi koteła przestraszyć, ale..mój dzielny przyjaciel tak się najeżył, tak zasyczał, że to pies zaczął uciekać w popłochu ;)).

Uprzejmie donoszę, że już teraz mam do dźwigania 4kg 300g 8-miesięcznego futra. <tańczy>

p.s. A podejrzeć, jak to futro się rozrasta wszerz i wzdłuż, można tutaj: https://www.instagram.com/yab_son/

:kotek:

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 08 maja 2016, 18:26
autor: Kamila
dzielny Yabuś, nie dał się jamnikowi <ok> a i rośnie chłopak, rośnie, szczególnie pućki mu się rozrastają <zakochana>

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 08 maja 2016, 19:18
autor: Beate
Pięknie rośnie <zakochana>

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 08 maja 2016, 20:18
autor: fado123
ooo je je jej wspaniały :kotek: pan

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 09 maja 2016, 08:31
autor: Sonia
Dzielny kotuś :kotek: Tamiś mógłby się od niego uczyć <mrgreen>

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 09 maja 2016, 13:46
autor: anex
Soniu. Po prostu Tamiś ma inne zalety, Ty go zbyt surowo oceniasz <lol> Jeden facet dobry w polowaniu, inny facet dobry w malowaniu obrazów, no co? <rotfl>

Fado, Beate, Kamila - ten każdy kolejny gram to moja radocha (zwłaszcza gramy idące w policzki :D). A jamnikom się nie damy!

Wczoraj kupiłam u weta też preparat na pchły i kleszcze (taki spot-on). Czas na szelki i na działkę :) mam tylko dylemat dotyczący szczepienia na wściekliznę. Z kim nie rozmawiam - zdania podzielone (ja jestem przeciwna ze względu na n/w okoliczności). Działka jest ogrodzona, kot w 100% cały dzień pod kontrolą, na szelkach/smyczy. Dostępu do potencjalnych dzikich zwierzątek - raczej brak (ciapciak myszy nie upoluje, nie ma szans, kręcą go co najwyżej muchy i robalki), inne koty i psy nie plączą się po posesji, kuny, łasice także nie. Co najwyżej dudek albo droździk przyleci, przycupnie, zaśpiewa i odleci jeden z drugim. No i bociany na łące za ogrodzeniem. Potencjalnego zagrożenia nie ma, a z drugiej strony - no wiecie, strzeżonego...
Szczepicie?

Re: PAN YABU, Montegri*PL

: 09 maja 2016, 13:51
autor: yamaha
Szczepimy. <mrgreen>
Bo kot wychodzacy, to ryzyko.

W to, ze nie upoluje myszki to akurat nie wierze :nie:

A czemu jestes "przeciwko" wsciekliznie ?
Przeciez to tylko "dokladka" do innego szczepienia, nie ma tak ze trzeba specjalnie jechac do weta i szczepic osobno....