Re: Pola Agilis Cattus*Pl
: 08 sty 2019, 17:30
Dzięki wszystkim za "kciuki". Pomagają!!! nie ma już syczenia, gęgolenia i warczenia, każda zajmuje się swoim kocim, kudłatym tyłkiem, spokojnie koło siebie są, nie wchodzą sobie w drogę. Dzisiaj, kiedy maluch "zgubił się" Adamowi, który z obłędem w oczach miotał się po mieszkaniu i szukał brzdąca - pomocna okazała się Pola
Położyła się koło miejsca, gdzie Nala się zadekowała i cichutko pomiaukiwała - i tym sposobem Pan Mąż nie dostał zawału. Fakt, że brzdąc naśladuje Polę - sprawdza, gdzie to starszyzna się przechadza, jak miękkie jest legowisko Poli no i bywa, że zagląda w Polciną miskę. Wtedy musimy odrobinkę interweniować, bo Pola się denerwuje - wywabiamy malucha, by mogła spokojnie zjeść. Łatwo to przychodzi, bo maluch jest żywy jak srebro i wszystko ją interesuje - przychodzi do nas, przytula się do nóg, zadziera łepek i czeka na dwa głaski, potem lata jak szalona
Dzisiaj noc była już spokojna - obie puchatki spały jak zabite, bo wieczorem mocno je zmęczyliśmy zabawą (a sami szliśmy spać noga za nogą) 