Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Bo rodzina powinna być razem <mrgreen>
Wykombinował to sobie świetnie .
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

a ile bedzie miał biegania jak się pojawi różowy kotek <lol>
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Anka »

a teraz testuje moją coraz mniejszą cierliwosc. Gdyby nie to, że uważam, że dzieci i zwierząt sie nie bije itd, to dosownie by mu klapsa jego własnym patykiem z piórkami dała :-x
Łazi do drzwi miauczy, by go wypuścic. Jak otwieram, to wyłazi, ale po sekundzie chce z powrotem do pokoju :-x :-x :-x . Po chwili znów miauczy, a jak otwieram drzwi to idzie sobie usiasc na parapet po to, by po chwili znów drzec japę pod drzwiami.
Coś czuję, że pójdzie gnojek jeden spac bez kolacji w ramach kary.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Hehehe ale masz wiercipiętę. To zupełnie, jak filmik z kotem Simona, dobijał się do drzwi, a jak mu w końcu otwarto, to udawał, że łaskę robi, że w ogóle wchodzi.
Marina
Posty: 553
Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24

Post autor: Marina »

Anka pisze:a teraz testuje moją coraz mniejszą cierliwosc. Gdyby nie to, że uważam, że dzieci i zwierząt sie nie bije itd, to dosownie by mu klapsa jego własnym patykiem z piórkami dała :-x
Łazi do drzwi miauczy, by go wypuścic. Jak otwieram, to wyłazi, ale po sekundzie chce z powrotem do pokoju :-x :-x :-x . Po chwili znów miauczy, a jak otwieram drzwi to idzie sobie usiasc na parapet po to, by po chwili znów drzec japę pod drzwiami.
Coś czuję, że pójdzie gnojek jeden spac bez kolacji w ramach kary.
A nie da się zostawić drzwi otwartych? <mrgreen>
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Anka »

gydby było mozna, to bym sie nie bawiła w otwieranie i zamykanie. korytarz i klatka jednoczesnie nie jest ogrzewane i zimno do pokoi wlatuje straszne. Na ddatek klatka wspólna z dwoma okatorkami i nie chcę by mi ktos do pomieszczeń moich aglądał. Klapka na drzwi tez niestety odpada, bo juz o tym myslelismy...
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Anka »

Byliśmy z kotem wczoraj u weterynarza. Takie tam standardowy przegląd i zaszczepić na wszystkie kocie katary, białaczkę i inne takie przyjemności.
Rozmawialiśmy również o tym jak często teraz dorosłego kota odrobaczać, bo rzadziej się to robi, niż małego kociaka itd, ale głownie chodziło o naszą sytuację, w sensie, że dziecko w drodze itd. No i lekarz w czasie rozmowy zapytał na kiedy się spodziewamy. Usłyszał, że teraz <diabeł> (na wczoraj miałam termin porodu)
Pan doktor tubalnym głosem powiedział CO?? Zbladł, odwrócił się tyłem do nas, odszedł ode mnie jakieś kilka metrów, podszedł do okna i zaczął się histerycznie śmiać. Jak mu powiedziałam, że ma nie panikować, bo na nic się nie zanosi, to jego śmiech się nasilił, a to znów wywołało śmiech mój, mojego męża i pani doktor, która też w gabinecie była.
Jak myślicie czego się bał?? <rotfl>
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

że przyszłaś urodzić do niego? <lol>
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Post autor: jasminka »

Wiesz zabawna sytuacja :-) może miała byś zniżkę na wizyty u weta <lol> a na poważnie to czas na Was <gwiżdże> jak by co to ja już trzymam kciuki za akcję ''bobas'' :-)
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Anka »

nic mi nie mówicie. Bo ani schody, ani zabawa z kotem w gonito NIC nie działa. W poniedziałek jadę na wywołanie jesli Ryba nie wylezie sama. Zołza uparta jedna.
A Lucek chyba czuje pismo nosem, bo chodzi za mna krok w krok, śpi ze mną. inna sprawa, że mnie pilnuje na rozkaz męża. Od kiedy mu powiedział "pilnuj pani" to jak sie kąpie, to nawet w umywalce zasiada i nie śpi, tylko lampi sie na mnie tymi żółtymi oczyskami..
Zapakowałam do torby tonę pieluch tetrowych i Damian będzie codziennie zabierał taką śmierdzącą szpitalnym zapachem i noworodkiem do domu i dawał Luckowi, by sie do zapachów przyzwyczaił. Mam nadzieję, ze to mu pomoże w akceptacji nowego członka stada i zaakceptuje tak samo szybko jak łóżeczko i wózek <rotfl> Chociaż jak go znam, to na pierwszy dzwięk wydany przez Lilę to Lucek bohatersko zwieje pod łóżko.
ODPOWIEDZ