Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 paź 2018, 21:11
Na razie do "zasranego wątku" zbieram materiały. Kolekcjonuję zdjęcia kup. Kupy są fotografowane razem z miarką by był punkt odniesienia co do długości i grubości
I wcale nie żartuję.
Jutro od operacji miną 3 tygodnie. Gaton ma się dużo lepiej, ranka goi się bardzo ładnie, brzuszek i łapki w miejscach wygolenia pokryły się krótkim puszkiem. Na razie jestem ostrożnie zadowolona z dodatku do karmy mokrej. Kupy Gaton robi codziennie. Nie każda jest "rodzona" tak lekko jak bym mu tego życzyła. Czasem w tej kuwecie trochę kuca, ale kupsztal jest. Byłabym prze szczęśliwa, gdyby okazało się, że nie będzie potrzeby podawać Gato leków na poprawę perystaltyki. Wolałabym mieć tę możliwość w zanadrzu, gdyby coś się zadziało. Na razie jest ok. Pod koniec miesiąca powtórzę usg, myślę, że krzywdy mu tym badaniem nie robię, nie jest inwazyjne, a zobaczymy czy stan zapalny jelit się utrzymuje, no i jak tam okrężnica...
Jutro od operacji miną 3 tygodnie. Gaton ma się dużo lepiej, ranka goi się bardzo ładnie, brzuszek i łapki w miejscach wygolenia pokryły się krótkim puszkiem. Na razie jestem ostrożnie zadowolona z dodatku do karmy mokrej. Kupy Gaton robi codziennie. Nie każda jest "rodzona" tak lekko jak bym mu tego życzyła. Czasem w tej kuwecie trochę kuca, ale kupsztal jest. Byłabym prze szczęśliwa, gdyby okazało się, że nie będzie potrzeby podawać Gato leków na poprawę perystaltyki. Wolałabym mieć tę możliwość w zanadrzu, gdyby coś się zadziało. Na razie jest ok. Pod koniec miesiąca powtórzę usg, myślę, że krzywdy mu tym badaniem nie robię, nie jest inwazyjne, a zobaczymy czy stan zapalny jelit się utrzymuje, no i jak tam okrężnica...