Re: Kaya & Tyson
: 29 paź 2015, 16:42
No jej.. bardzo współczuję tej ciągłej nerwówki... oby wszystko już się unormowało i Kayunia wróciła do idealnego zdrowia


Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Tak mi jest Was szkodaKasik pisze:Niestety cos jej dalej dolega, chyba nawet boli, nie spi tak wyluzowana jak zawsze, jest spieta, nie bawi się. Tyson ja irytuje. Nie wiem, czy to nie skutek uboczny leku, czy dolegają jej te biedne jelitka
Dzisiaj bylismy znowu u weta, mam nadzieje, ze teraz juz bedzie dluzsza przerwa.elsa pisze:A jak się czuje Kayunia, ciągle jest nieswoja, czy troszkę lepiej już się ma? Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrówka,
żeby wszystko się wyjaśniło, tak aby wroga pokonać raz na zawsze!