a no dała <mrgreen> i to bez protestów <lol>
a Luckowi to się nie dziwie, on wie o co chodzi, w kokardy to można Jadzie ubierać, a nie jego <lol>
Pstt, pstt! czy jest tu ktoś kto jeszcze o mnie pamięta?
czy ktoś może zatęsknił? - podrapano- Lumi
Nowy Rok przyniósł małe zmiany.
Przytulanie, przytulanie, ocieranie, baranki na każdym kroku i jeszcze raz przytulanie <serce> Normalnie, ktoś podmienił mi kota <lol> jest super!
A także jesteśmy na dobrej drodze, jeżeli chodzi o relacje kot- obcy (człowieki)
Była u mnie koleżanka, która to przestała wierzyć, że mam w domu kota <lol> Więc pomyślałam, że spróbuje metody ''na puszkę'', która to ostatnio jest u nas rarytasem. Na dźwięk otwieranego wieczka, Lumi teleportowała się z sypialni. Zjadła wszystko ze smakiem, czasem spoglądając na moją koleżanke. Po czym przystąpiła do po śniadaniowej toalety. Umyła się i poszła. Nie minęło 10 minut, znów zajrzała do salonu. Podeszła do nas do kanapy. Usiadła i się przyglądała. Podałam Marcie wędke i w ten oto sposób pierwsze lody zostały przełamane. Na zakończenie, Lumi dała się podrapać pod bródką. Od półtora roku, od kiedy zobaczyła/wyczuła śpiące niemowlę, na dźwięk dzwonka do drzwi, zmykała pod łóżko. Jestem z niej dumna! Jeszcze raz zapytam, kto podmienił mi kota? :-)
Moje <serce> kochane
pozdrawiamy
