Strona 204 z 419
Re: Kaya & Tyson
: 01 lis 2015, 12:55
autor: Neta
Re: Kaya & Tyson
: 01 lis 2015, 19:51
autor: Becia
Kasiu, nieustająco i z całych sił zaciskam kciukasy za Kayunię <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Kaya & Tyson
: 01 lis 2015, 20:06
autor: MoniQ
Kciukasy za Kayę trzymam ciągle, oby to już był koniec perypetii zdrowotnych

<ok>
I wyobraziłam sobie Ciebie z dwoma transporterami i torebką na szyi.... o mamo

To z Tysona taki tygrys, że sobie nie da zrobić manicure? Nieźle, Mordimuś też płacze i lamentuje, że to ujma na jego męskiej dumie, ale coraz mężniej to znosi...
Głaski dla miśków

<serce>
Re: Kaya & Tyson
: 02 lis 2015, 12:58
autor: edytaagata
Ja oczywiście tez trzymam kciuki za zdrowko, doskonale wiem co to znaczy, co 2 dni jezdzimy na zastrzyk z Baltazarem.
Ja tez noszę dwa transportery i torebke, a corka kolejny transporter. Jak wchodzimy do lecznicy to z kazdej strony <shock> <shock> <shock> <shock> <shock> .
Buziaki dla Kajuni.
Re: Kaya & Tyson
: 02 lis 2015, 16:02
autor: elsa
Kayuniu, ciotka ciągle trzyma kciuki za twoje zdrówko, bądź dzielna i szybko wracaj do jak najlepszego zdrówka! <serce> <serce> <serce>
Ech, no faceci, że też zawsze na jakikolwiek zabieg upiększający muszą się drzeć <diabeł> Kostek nie bardzo lubi czesanie, zwłaszcza podwozia, a przy długiej sierści nie możemy odpuszczać, bo zaraz kołtuny się pokazują
Nooo, jak tak ma się zajęte wszystkie ręce transporterami, to tak se myślę, że jakiś wózeczek by się przydał na pomoc, hihi <mrgreen>
Re: Kaya & Tyson
: 02 lis 2015, 18:04
autor: PyzowePany
Jejku, Kasiu, tak bym chciała, żeby Kaya była już w pełni zdrowa... dzielna dziewczynka
A z Taysonem masz to samo, co ja z Elmo, we dwoje nie możemy go dopaść i obciąć szponów <diabeł>
Re: Kaya & Tyson
: 02 lis 2015, 22:33
autor: Kasik
Kaycia Wam bardzo dziekuje za kciuki <serce>
Dzisiaj juz jest troche lepiej, wiecej się mizia, w koncu pomachala lapka bo tyle dni sie wcale nie bawila moja kocinka <serce>
Tysonek to diabeł wcielony jak już zachodzi koniecznosć ingerencji w pazury <diabeł>
Nie idzie go utrzymać, wije się i wyje, a do tego kłapie paszczą
A potem spieprza przed mną bo się mnie boi, więc dałam sobie spokój z tym obcinaniem
U weta z kolei tak się bidulek cyka, ze ani drgnie mój aniołek <święty>
Re: Kaya & Tyson
: 03 lis 2015, 07:03
autor: Danusia
<serce> <serce>
Re: Kaya & Tyson
: 04 lis 2015, 20:20
autor: AgnieszkaP
Kasik pisze:Kaycia Wam bardzo dziekuje za kciuki <serce>
Dzisiaj juz jest troche lepiej, wiecej się mizia, w koncu pomachala lapka bo tyle dni sie wcale nie bawila moja kocinka <serce>
<serce>
Kasiu u nas Bellka od zawsze strasznie się wiła podczas obcinania pazurków i bardzo pomaga przytrzymywanie jej za kark. Sadzam ją między nogi, tyłem do siebie, Paweł ją trzyma, a ja szybko obcinam pazury - w takiej pozycji kot nieruchomieje. Na koniec dostaje przysmaczek i jest przeszczęśliwa

Re: Kaya & Tyson
: 05 lis 2015, 06:29
autor: Becia