U Lolkowej ferajny wsztstko dobrze. Jedynie Jacek miał problemy z oczkiem, ale już się tym zajęłam. Mam ich dzisiejsze zdjęcie. Tym razem z rudą kociczką, która gościnnie wpadła na obiad. Zastanawiam się, czy to nie jest mama Farcika. Pamiętacie jak mówiłam Wam, że jest w ciąży i agresywna. Hmmm
Tak, jest raczej drobna. Ona też jest młoda, a ostatnio rodziła właśnie około 7 miesięcy temu. Nigdy nie widziałam jej kociaków. Jej właściciele chyba się nimi opiekują i rozdają
Tak ciociu Yam, sterylka poszła w zapomnienie <tańczy>
na stołówce sołtysowej wszystkie dzieci ładnie jedzą, nie wybrzydzają i wszystkim smakuje <tańczy> No tak trzymać <pokłon> Farcik też wygląda na zadowolonego i co najważniejsze na zdrowego - oby tak było. <ok> za poniedziałkowe badania.