Strona 205 z 593

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 12:57
autor: MoniQ
Aga L. pisze:Jak tak czytam o Waszych dokoceniach ragdollami to radość miesza się u mnie z podświadomym strachem o rezydentów, o to, czy brytyjczyki, te nieprzytulaste koty, nie zejdą na drugi plan przy tych narączkowych słodziakach? :-| Wiem, na pewno przesadzam i będziecie je kochać jak dawniej ale nie mogę się pozbyć obaw. Nic się nie zmieni, prawda? <hm>
Agaaaa, to tak jakbyś zapytała matki czy młodsze dziecko kocha bardziej :D

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 13:07
autor: Aga L.
Świadomie myśląc, zdaję sobie oczywiście sprawę z nieracjonalności tego pytania, zresztą sama mam w rodzinie 5 kotów i naturalnie kochamy je wszystkie bardzo. Ale skoro koleżanki tak tęskniły za kotem, który się przytula to...wybaczcie, to głupie ale człowiek traktuje te forumowe kotki prawie jak swoje i chciałby im wszystkim nieba przychylić <święty> Fusiu, odliczam wraz z Tobą <ok>

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 13:28
autor: Fusiu
Aga.. Nie ma opcji żeby Magnus z mojej strony cokolwiek odczuł. To moje oczko w głowie. Ja raczej się bałam o małego, czy nie odczuje jak mocno kocham Sołtysa. To że nie jest nakolankowy nie znaczy, że nie jest moim najcudowniejszym słodziakiem.

MoniQ dobrze mówi.. Swoje dzieci się kocha równo. :kotek: :kotek:

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 15:49
autor: Becia
No to odliczamy <mrgreen>
<tańczy> <tańczy> <tańczy> 10 <tańczy> <tańczy> <tańczy>

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 17:34
autor: Monic
Oj uwierzcie mi, że jak miałam kotkę, która była mniej przytulaśna, ale przychodziła jak ona chciała to o jej względy zabiegałam bardziej niż o tego, którego mogłam nosić i tulić kiedy chciałam <lol> A jak mała sama przyszła się popieścić to była pełna ekscytacja i święto i przeżywałam to jeszcze pół dnia :-D
A teraz znowu kotka ciągle chce się głaskać, a kocur zawsze gdzieś w oddali siedzi, ale wtedy biorę go na chama i ściskam, całuję i tarmoszę ile wlezie! Nie ma opcji, żeby jednego kochać mniej, a drugiego bardziej, po prostu każdy jest inny, wyjątkowy i każdy co innego nam daje:-)
P.S. U mnie teraz brysia przychodzi na mizianki, a ragdoll mniej, także nie ma reguły ;-) Miziankowość kota naprawdę zależy od jego charakteru, a nie od rasy, coraz bardziej się do tego przekonuje.
Odliczamy niecierpliwie!!!!! :-)

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 17:37
autor: yamaha
Monic pisze: U mnie teraz brysia przychodzi na mizianki, a ragdoll mniej, także nie ma reguły ;-)
:haha: :haha: :haha: :haha: Asia, nie czytaj tego :haha: :haha: :haha: :haha:

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 18:10
autor: beev
yamaha pisze:
Monic pisze: U mnie teraz brysia przychodzi na mizianki, a ragdoll mniej, także nie ma reguły ;-)
:haha: :haha: :haha: :haha: Asia, nie czytaj tego :haha: :haha: :haha: :haha:
Biedna Fusia :haha: :haha: :haha: oby nadziei nie straciła :kotek:

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 18:30
autor: Izabela AD
odliczamy i jesteśmy z Tobą.... :kotek: :kotek:

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 18:46
autor: Monic
Haha wybacz, nie chce Cie załamywać :-D Ale na pocieszenie dodam, że z ragiem mogę robić wszystko, biorę go na ręce i noszę jak lalkę kołami do góry, a on zwisa bezwładnie, z prawie żadnym kotem nie byłoby to możliwe ;-) Więc nawet jak on nie chce to i tak dostaje moc buziaków i tulinek...i nie protestuje ;-) Więc nie martw się i tak się naglaszczesz :-D
Na tyle kotów poznałam, że utwierdziłam się, że kot jak człowiek - nie sama rasa, a charakter determinuje wiele rzeczy. A my je kochamy zawsze i bez względu na wszystko :-)

Re: Magnus

: 27 sty 2015, 19:14
autor: MoniQ
Ach, kolejny kot wbił nóż w moje serce. Właśnie Mordimuś się na kolanach Pańcia ułożył....

Piszę tutaj, bo tu nieoficjalny wątek klubowy jest... ;-(

A przy okazji odliczam razem z Tobą :ok: <tańczy> <tańczy>