- a ja walczę z grypiszonem, co za pech...akurat na urlopie...ech..... <wsciekly>
- o remoncie nie wspomnę...Pan Remontowy wszystko obejrzał i dodał mi otuchy, że nie będzie tak żle....trochę podrapie, trochę poskrobie...zerwie boazerię w kuchni bo zaczęła się pięknie wybrzuszać,,,,potem tylko jedną ścianę przemaluje w kocim pokoju a potem tylko wszystkie sufity...potem założy nowa boazerię w kuchni ( musi bo tam wisi cale stado ptaszków a do ściany to przecież nie przywieszę)....no więc nie będę więcej mówić o remoncie bo mnie zaraz kaszel dopada <hm> ......
- a pogoda u nas piekna..... :-)
- Kori się przeziębiła a pierwszą oznaką było pamiętne siku na dywan w czasie wizyty sąsiadów z góry....potem sikała już co dwie godziny....obecnie dostaje tablety i wszystko wróciło do normy :-) ...ale muszę bardzo uważać...zwłaszcza, że po porannych spacerach jest zawsze cała mokra bo ganiają się z Sapciem i tarzają po trawie a "ona trawa" jest teraz cała mokrusieńka.....
- Tika trzyma sztamę z Vitkiem...sypiają razem i razem psocą sie Elle,mu....
- Sapcio łysieje w takim tempie, że chyba mu kupię na zimę futro....

na szczęście większość kotów już futro zmieniła tak że zakłaczenie mieszkania utrzymuje się na stałej średniej do przeżycia

....
- Marra pięknie zaokragliła się i udaje kota brytyjskiego aczkolwiek na bank kropli krwi brytyjskiej w niej nie ma.... :-)
- no a Muffin jak to Muffin ...w nosie ma wszystkie konwenanse i takie tam mądrości co kot lubi i jak z kotem postępować....Muffin lubi brykać z Kori...nad ranem ganiają sobie za myszką, ganiają się nawzajem przy czym Muffin chwyta zębami Kori za tylne łapy i podgryza ....a Kori wskakuje na Muffina, przewraca go na plecki i poddusza,,,co najwyrażniej mu się podoba <shock> bo czasami podbiega do niej w podskokach i ...układa się na pleckach chwytając łapkami za jej łapy....
- Muffin nauczył się jeszcze szarpać zabawki z Kori co mnie najbardziej zdumiewa, no a Kori włazi na wysokości i pakuje swoją dupencję na kocie posłanka..... <rotfl> i coraz częściej sie zastanawiam nad tym, jak wyglądałoby życie zwierząt gdyby ludzie nie poszufladkowali ich cech i nawyków i nie ogłosili swiatu , że pies to naturalny wróg kota.....ech.... <roll>
- ponieważ mój Grypiszon jest bardzo złośliwy to pewnikiem nie bę dzie mnie tu zbyt często,,,ale jak uda mi się przeżyć to obdaruję Was pięknymi zdjęciami moich kochanych potworów.....pozdrawiam Was Kochani, bo jesteście dla nas bardzo bardzo ważną częścią naszego małego Światka ....
