Strona 206 z 333
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 09:20
autor: Sonia
Ojej biedny Avariś
Trzymam mocno kciuki, żeby się to samo jakoś rozeszło i nie trzeba było żadnych operacji robić

Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 10:25
autor: Julcik
Parafinę podałam z samego rana (jakoś 7:50), około 4,5 - 5 ml udało mi się mu wcisnąć.
Biedaczek wczoraj już miał tak dość, że pierwszy raz w życiu obsyczał weterynarza.
Tęsknie patrzy za jedzeniem, miskę z wodą odwiedza. Pobawiliśmy się trochę, ale nie chcę go forsować.
Do tej 12 chyba zwariuję do reszty

Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 10:48
autor: Becia
Rozumiem Cię bardzo dobrze

Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 11:40
autor: Julcik
Wiem Beciu, wiem. Mam nadzieję, że tak jak u Was i u nas wszystko będzie dobrze.
Idziemy. Trzymajcie kciuki.
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 11:46
autor: AgnieszkaP
Julko, Avariku trzymajcie się

<ok> <ok> <ok>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 12:02
autor: elwiska3
Avarisiu trzymam kciuki za zdrówko <ok>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 12:04
autor: asiak
Avarisiu, w tej chwili jesteś u lekarza. Bardzo mocno trzymam kciuki <ok> <ok> <ok>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 14:04
autor: Julcik
My na razie w domu.
Zdjęcie zrobione, gazy się przesuwają, brzuszek miękki, ale Avari dostał kontrast i na 18 znowu jedziemy do weterynarza. Dzisiaj chłopczyk już był bardzo grzeczny, zdjęcie dał sobie spokojnie zrobić, kontrastem trochę pluł, ale poradziliśmy sobie. Jeżeli kontrast przez niego "przeleci" to kontynuujemy parafinę i leczenie "zewnętrzne". Jeśli nie, to konsultacja chirurgiczna i decyzja o operacji.
Avari dalej bez jedzenie, biedaczek.

Niedługo mnie znienawidzi <diabeł>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 14:09
autor: asiak
Biedactwo kochane

Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 14:19
autor: Becia
Cóż zrobić, kiedy to dla jego dobra

Nadal trzymam kciuki, oby udało się bez operacji <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>