Strona 207 z 333
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 14:47
autor: Agnes
Biedny Avarik
zdrówka życze

Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 17:21
autor: ania1978
bidulku pyzaty <zakochana> <zakochana> <zakochana> oby wszystko skończyło się dobrze <ok> <ok> <ok>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 17:43
autor: Audrey
Juleczko, mocno trzymam kciuki za Avarisia. Musi być dobrze.

Trzymajcie się. Wysyłam moc pozytywnych fluidów.
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 19:06
autor: elunia40
Zdrowiej nam szybko Avariku

Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 19:10
autor: Julcik
Jesteśmy w domu.
Kontrast przeleciał przez Avariego, akurat był chirurg, więc spojrzał na zdjęcia i powiedział, że Avari poradzi sobie sam. Dostał dalej antybiotyk i parafinę do podania.
Jutro jedziemy na 4, ostatnie już zdjęcie. Kupa powinna być we wtorek. Dostaliśmy convalescence, Avari wciągnął natychmiast. Oczywiście podaję małe ilości.
Nawet nie wiecie jak mi ulżyło. Nadal jest niepokój, ale wizja operacji oddaliła się i to mnie niezmiernie cieszy. Dzisiaj był bardzo grzeczny, zdjęcie bez problemu, zastrzyki też. Wczoraj musiał się naprawdę źle czuć. Obrazy jako takiej nie ma, ale zaraz muszę mu podać parafinę, więc <diabeł>
Uff.
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 19:12
autor: asiak
Avarisiu, jeszcze troszeczkę i będziesz zdrowiutki <ok> <ok> <ok>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 19:13
autor: moniqe
Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia. Przesyłamy głaski dla Avarisia

teraz trzeba go głaskać i przytulać podwójnie

. Zdrowiej szybko kochany

.
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 20:46
autor: Sonia
Biedny misiu tyle się nacierpieć. Całe szczęście, że wizja operacji się oddaliła. Mam nadzieję, że już się wszystko unormuje i chłopczyk będzie mógł normalnie już jeść

<ok> <ok>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 21:08
autor: atomeria
<ok> <ok> <ok> będzie dobrze. Ale co się Bidulko nerwów i strachu naprzeżywałaś, to Twoje

Re: Avari FaBriCat*Pl
: 08 gru 2013, 21:18
autor: Julcik
Wasze wsparcie jest nieocenione
Parafina podana, convalescence stoi w miseczce, Avariemu już nie pasuje, a widać, że głodny.
No to powoli strzykawką do pysia. To w sumie nie jest tak trudne

Dzisiaj już cała strzykawka z parafiną zjedzona, prawie nic mu nie wyleciało

Śpi sobie teraz bidulek i odpoczywa. W kuwecie cisza. Jeszcze jutro zdjęcie i mam nadzieję, że potem tylko kontrole. Bardzo się cieszę, że trafiliśmy akurat do tej kliniki.
