Dziekuje Ciociom

za wszystkie życzenia w imieniu niedocenionego preznetę jubilata

<serce>
Pancia myślała, ze kupi cos synusiowi na wystawie w Poznaniu, ale tam nic nie było, co by go zainteresowalo,
wszystkie te zabawki już przerabialiśmy, nie wiem już, co wymyśleć

Żebym wiedziała, że mnie mąż z tubą Rufiego nie
wyrzuci z domu, to pewnie bym z nią przyjechała, ale on krzyczy, że już miejsca na drapaki nie ma <diabeł>
W każdym razie nie miałam absolutnie żadnego problemu z zakupami dla samej siebie (Becia i Atomeria z pewnością to potwierdzą

)
W krotkim czasie zakupiłam: sukienkę z kotem, wisiorek w kształcie kota, torebkę z kotem, podstawkę pod kubek z kotem oczywiście,
witrażyk z dwama kotkami, szczurki śmierdziuszki :-> Dziś żałuję, ze jeszcze kilku rzeczy nie przywiozłam <lol>
Aaaaa i na koniec zakupiłam rogale marcińskie. Absolutnie nie chcę wiedzieć ile one mają kalorii,
Atomeria też w domu miała rogale... W pociągu też zjadłam dzisiaj rogala giganta, a jeden się jeszcze na mnie bezczelnie paczy <diabeł>
Było super, brytków na wystawie dużo, stoiska pierwsza klasa, ale nic nie przebije "Puszków" Atomerii <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
To że koty znaja się na ludziach to wiecie, świadczy o tym też fakt, że ani jedna sztuka sie nie schowała jak przybyłyśmy z Becią <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Słodziaki kochane, piierwszy dał mi się pogłaskac Puszysław, jest rownie piękny jaki i wielki <shock> Puszek jest absolutnie zjawiskowy,
chyba nie ma osoby, ktora nie zachwyciłaby się tym olbrzymem <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> Jest przekochany, lubi sie głaskać podczas jedzenia

<serce>
Aaa i ma jeszcze duuuzy zapas skóry
Za Puszkiem przybiegł Bazylek, ten to dopoero słodziak, tak się ocierał pysiem, za wędka później pobiegał, sprytny,
zwinny i bardzo skoczny (bo Puszek jest skoczny inaczej <lol> ). Cudo, szczuplaczek, futerko mięciutkie, pysio kochane <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
A na koci deserek Kitunia, ktra towarzyszyła nam od drzwi. Drobinka słodka, pchełeczka, koci ideał, na rączkach się nosi,
mizia się, łobuzuje i zasypia słodko w kocyku. Wspina się jak małpeczka, taka mała słodka petarda <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Staruszka Diunka

<serce> <serce> <serce> trzyma się dzielnie bidulenka, cudna, siły nie ma, ale gdzie Pancia tam i ona <serce> Apetycik dopisuje psince, kochaniutka jest <serce> <serce> <serce>
No i na koniec dodam, ze wieczór był taki fajny, że żal było się kłasć spać <mrgreen>
A rano o 6.00 pobudka bo ja do kotków musiałam wracać.
I muszę jeszcze Wam napisać, ze Atomeria robi pyszną pastę z avocado, zapytajcie o przepis <mrgreen> I pieknie mieszka <roll>
Naprawdę miałam super weekend, Atomerio, Beciu, dziękuję

<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>