Re: Wątek dla "Starych"
: 01 sie 2014, 10:27
Dorszko, jak Ty dajesz radę je zlokalizować, wychodząc z domu ? <shock>
Ależ, one maja raj u Ciebie <shock> :-)
Ależ, one maja raj u Ciebie <shock> :-)
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
No można, a nawet trzeba... Ale jeszcze nie tracę nadziei, może jeszcze się poprawi, w końcu to 7 miesięcy dopiero, jak się za rok nic nie zmieni, to trudno... Charakter, tak domowo, jest bardzo fajny. W sytuacjach ekstremalnych jeszcze nie sprawdzony, oby wystawiał się, jak mamaSonia pisze:No jak można powiedzieć, że to paskudna facjata <diabeł>
No towarzyskie są, dobrze wychowane, witają się z gośćmi <lol>Dorszka pisze:Ale niekiedy schodzą na niziny, przede wszystkim przy gościach, żeby mi wstyd zrobić, że to niby najlepsze miejsce do leżenia...
Trzymają się ulubionych miejsc, wymieniają się nimi między sobą, ale same miejsca są stałe, czyli hamaki, te półki, na jednej z których jest Raya - starzy bywalcy pamiętają na tej półce Ino, Borgię, Gattę i Arabikę, ostatnio upodobała ją sobie Raya. Raya uwielbia też hamaki, te, na których jest Borgia, na szczęście mam ich w sumie 5, niekiedy zajęte są 3 na raz. Tam, gdzie leży Arabica, do niedawna było ulubione miejsce Borgii. Porzuciła je na rzecz rury, w której ostatnio pokazała nam tylko plecy, ale ostatnio najczęściej bywa w hamakach. Vesper uwielbia miejscówkę przy oknie, na zdjęciu poniżej, ale bardzo często sypia na antresoli na szafce biurowej. To też ukochane miejsce Django, na szczęście kredens ma dwie półki, symetryczne, obie wypadają przy oknach, i na obu są Reniowe legowiska, więc Vesper przenosi się po prostu do tego drugiego, jeśli Django ja ubiegnie. Najłatwiej mam z Gattą, ona najbardziej lubi rozetę przy moim fotelu, kupioną, żeby było śmieszniej, dla Borgii, albo stół. Ona jest zawsze widoczna (chociaż ostatnio przyłapałam ja na jednym z hamaków, więc wędrówka ludów i u niej się zaczęła). Negra jest hamakowa, albo podłogowa, nie uznaje półśrodków. Perla jest kotką pilnującą swoich interesów, więc najczęściej sprawdza, czy akurat czegoś dla niej nie niosę, i jej prawie nigdy nie muszę szukać <rotfl> . Oczywiście zdarza mi się panikować, to znaczy po tylu latach już nie panikuję, tylko jeśli kogoś nie mogę namierzyć, ze stoickim spokojem odpalam puszkę <mrgreen>asiak pisze:Dorszko, jak Ty dajesz radę je zlokalizować, wychodząc z domu ? <shock>
