Bentleyku mój najukochańszy i największy skarbie na świecie. Z okazji Twoich pierwszych urodzinek, życzę Ci dużo zdrówka i szczęścia z nami. O miłość nie musisz się martwić bo nie widzę świata poza Tobą. Bądź zawsze tak cudownym koteczkiem jak jesteś, śpij na moich kolanach głośno chrapiąc, wołaj mnie, gdy tylko zniknę Ci z oczu, przytulaj się, całuj i mrucz... Nawet nie wiedziałam, że tak mi Ciebie brakowało, póki nie pojawiłeś się w moim życiu i niech tak już zostanie na zawsze.
A wszystko zaczęło się tak...
9 listopada 2011 roku w pewnym domku przyszły na świat 3 kociaczki. Dwie kotki i ON <zakochana> !
Na początku maluszek wyglądał tak...
...z czasem zaczął przypominać "coś" na kształt kota
Bentley był najcudowniejszą niespodzianką od mojego męża w bardzo trudnym okresie mojego życia. Ten mały, radosny promyczek, który spowodował, że już nigdy, nic nie było takie same :-)
Pewnego mroźnego dnia w lutym, mała, niebieska kuleczka przyjechała do mnie z Bydgoszczy. Miała 13 tygodni i była zawinięta w szalik pod kurtką mojego męża.
Dał się wycałować a później od razu wpakował się na moją poduszkę i poszedł spać:
Nasze pierwsze wspólne zdjęcie:
łapanie myszki na monitorze:
Bentleya specjalność od małego: spanie gdzie się da
