Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
DorotaK
Hodowca
Posty: 297
Rejestracja: 26 gru 2012, 17:53
Hodowla: Luna-Gatto*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Człuchów
Kontakt:

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: DorotaK »

<oops> ja bardzo chętnie pohasałabym sobie Asiu z twoimi kocurkami w plenerze :kotek: :kotek: :kotek:
ale twoje fotki są przecudne więc myślę, że to słaba wymówka na tę znikomą ilość zdjęć <gwiżdże> ;-))
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Molly »

Spóźnione (jak zawsze <oops> ) ale bardzo szczere życzenia , kotowatości najlepszych i najkotowawszych :tort:
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Joanna P. »

Molly, dziękuję w imieniu mojego Moofinka :kwiatek:
DorotaK pisze:<oops> ja bardzo chętnie pohasałabym sobie Asiu z twoimi kocurkami w plenerze :kotek: :kotek: :kotek:
ale twoje fotki są przecudne więc myślę, że to słaba wymówka na tę znikomą ilość zdjęć <gwiżdże> ;-))
Oj, Dorotko zdjęcia to tylko pretekst :-) Mam nadzieję, że przyjedziesz posiedzieć z nami w słoneczku :kiss:

A propos atrakcji ogrodowych - przez weekend mieliśmy gości i głównie spędzaliśmy czas w ogrodzie. Moo Moo i Lemmy z nami do czasu aż nie zauważyliśmy przemykającej pod ogrodzeniem ... kuny <shock> Moomuś łowca też dostrzegł zwierzątko, ale byliśmy szybsi i szybko zamknęliśmy koteczka w domu. No i teraz mam stres i duże obawy przed wypuszczaniem go do ogrodu. Mam uzasadnione obawy, że Moo Moo pogoniłby intruza i że mogłoby się to dla Mumka skończyć tragicznie :((((
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: elwiska3 »

Asiu myślisz że Mumuś byłby tak szybki, żeby dopaść kunę? A ona mogłaby zaatakować?

Tzn ja jak najbardziej rozumiem Twoje obawy :hug: , bo Karmelek nie może nawet łapki na balkon wystawić ;-))
tylko tak sobie pogdybałam.
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Joanna P. »

Elwirko, bardziej się obawiam, że ona mogłaby go zaatakować. Nie znam się na kunich zwyczajach, więc tym bardziej się martwię :((((
Zastanawiam się skąd ona przywędrowała. Za domem mamy kawałek nieużytków i zagajnik, ale zaraz za nimi jest ruchliwa ulica i dopiero las. Na tych nieużytkach stoją rzadko używane garaże - jeśli ona się tam zagnieździła, to mamy duży problem, bo będzie krążyć po okolicy.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Miss_Monroe »

Joasiu musicie bardzo uważać, bo kuny przenoszą wściekliznę. Jak mieszkałam w Łodzi to mój teść miał kury (które umierały zresztą śmiercią naturalną bo było nam ich szkoda) i były zagryzane przez kuny, które praktycznie człowieka się nie bały. Gdzieś musiały się osiedlić w pobliżu. Dodatkowo dwie regularnie buszowały po strychu, a ja prawie na zawał zeszłam jak sama w domu byłam i w nocy usłyszałam jakieś hałasy dobiegające ze strychu.... Zrobiliśmy pułapki na strychu i za którymś razem jak udało nam się złapać kuny to wywieźliśmy je daleko od Łodzi i na szczęście nie wróciły.
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Betuś »

Miss_Monroe pisze:Joasiu musicie bardzo uważać, bo kuny przenoszą wściekliznę. Jak mieszkałam w Łodzi to mój teść miał kury (które umierały zresztą śmiercią naturalną bo było nam ich szkoda) i były zagryzane przez kuny, które praktycznie człowieka się nie bały. Gdzieś musiały się osiedlić w pobliżu. Dodatkowo dwie regularnie buszowały po strychu, a ja prawie na zawał zeszłam jak sama w domu byłam i w nocy usłyszałam jakieś hałasy dobiegające ze strychu.... Zrobiliśmy pułapki na strychu i za którymś razem jak udało nam się złapać kuny to wywieźliśmy je daleko od Łodzi i na szczęście nie wróciły.
Przerażajace <shock>
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Joanna P. »

Lenko, moje koty są zaszczepione (na razie poza Lemmym) przeciw wściekliźnie. W okolicy nikt kur nie hoduje, jednak jest sporo ptaków - u nas pod dachem są trzy gniazda wróbli, poza tym widać sroki, sójki, jaskółki. Mam nadzieję, że ona nie mieszka gdzieś w pobliżu, bo na forum miau wyczytałam, że może zaatakować kota :(((( Z drugiej strony podobno kuny grasują w nocy, a moje koty oczywiście wtedy są w domu, ale tę zauważyliśmy wczesnym upalnym popołudniem. Będę mocno pilnować Moomusia, który lubi sypiać i polować w krzakach.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Miss_Monroe »

Joasiu u Nas dodatkowo sąsiedzi dokarmiali kuny... Też czytałam, że kuna potrafi zaatakować kota. Mam nadzieję, że u Was już więcej się nie pojawi.
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Mr Moo Moo Aydindril*PL, Gucci & Lemmy Britabby*PL

Post autor: Becia »

Asiu, straszna historia <strach> Kuny potrafią być niebezpieczne <strach>
Zablokowany