Strona 22 z 43

Re: Lilu&Bono

: 05 paź 2013, 19:41
autor: asiak
Trzymam <ok> za jak najszybsze dogadanie :-)

Re: Lilu&Bono

: 05 paź 2013, 19:42
autor: Aga G.
U nas nadal bez zmian, spokojnie z dystansem i syczeniem Lilu, tyle że Lilu już nie przebywa na wysokościach tylko szuka małego i obwąchuje wszystkie miejsca w których był. Jak go widzi to syczy ale podchodzi coraz bliżej :) Troszkę zdjęć :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I obrażona rezydentka <serce>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Lilu&Bono

: 05 paź 2013, 19:58
autor: Becia
Ja myślę, że szybciutko się dogadają. Trzymam za to kciuki <ok> <ok> <ok>
Jaka Lilu jest piękna <serce> <serce> <serce>

Re: Lilu&Bono

: 05 paź 2013, 20:04
autor: MoniQ
Potwierdzam, Lilu jest śliczna, taka fafuśna i kobieca (mimo chwilowego nabzdyczenia ;))

Re: Lilu&Bono

: 05 paź 2013, 20:25
autor: Aga G.
Dziękuję dziewczyny :kwiatek: My dopiero teraz jak przyjechał Bono zobaczyliśmy jak ona zmężniała :) Bo on jeszcze taki maluszek <serce>

Re: Lilu&Bono

: 06 paź 2013, 00:28
autor: iwus
Bono wygląda na bystrzachę <lol> a Lilu mięknie, tylko nie wypada jej tak od razu tego pokazać <mrgreen> Kochana dziewczynka<serce>

Re: Lilu&Bono

: 06 paź 2013, 07:53
autor: Aga G.
Kolejna noc za nami :) Ja znów spałam z małym w pokoju mojej córki (bo tylko tam mamy drzwi) Przespał ślicznie całą noc, wieczorem ugniatał, mruczał, barankował <zakochana> Dziś rano to samo plus lekkie podgryzanie, na co mu nie pozwalam ale to oznacza że jest głodny i chce żebym nakarmiła go suchym. Więc wzięłam miskę podstawiłam mu ją, powąchał i nie tknął, zatem tak jak pokazywała mi hodowczyni zaczęłam brać po jednej chrupce i mu podawać do pyszczka, po chwili wpadłam na pomysł żeby wziąć kilka chrupek, zrobić z ręki miseczkę i w ten sposób go nakarmić i o dziwo zaczął jeść :-D wszystko to robiłam nad miseczką żeby mu się to potem kojarzyło. Następnym razem spróbuję brać na rękę więcej i po jakimś czasie podmienić rękę z miską, ale już teraz wiem że jak go przyciśnie głód w czasie naszej nieobecności to da sobie radę i w końcu zacznie jeść z miski. Jedyne co mnie trapi to fakt, że zupełnie nie gryzie tych chrupek, a przecież british kitten wcale nie są małe...
Wczoraj dałam mu indyka surowego, specjalnie pokrojonego na dość spore kawałki żeby popracował szczęką i świetnie sobie dał radę.

Lilu dziś od rana wykazuje jeszcze większe zainteresowanie małym, oczywiście wciąż syczy ale spotykają się na odległość kilkunastu centymetrów bo on też sie za nią ogląda :) może Lilu dziś odpuści już to syczenie ale póki co jest tak samo.

Re: Lilu&Bono

: 06 paź 2013, 10:35
autor: Aga G.
Śpieszę aby donieść, że Wasze kciuki mają nieziemską moc!!!! <mrgreen> Dziś jak tylko otworzyłam drzwi pokoju Bono pobiegł do Lilu, powitała go orzeźwiającym sykiem oczywiście ale zaczęła za nim chodzić, przyglądać się coraz uważniej a chwile potem trącać łapką ale tak całkiem bezpiecznie :):):) jakby chciała się bawić. Także wszystko jest na dobrej drodze :):):)

Re: Lilu&Bono

: 06 paź 2013, 10:40
autor: MoniQ
Super! :) :ok: :ok:
Oczywiście to żadna niespodzianka, bo wszyscy wiedzieli, że Lilu zmięknie w końcu :)

Re: Lilu&Bono

: 06 paź 2013, 10:55
autor: Becia
Teraz będzie tylko lepiej :-)