Miot H - Clara i Ice Lilac British Velvet*CZ

Zablokowany
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Dużo sił Dorszko Ci życzę , jak dobrze że weekend przed nami.
Kciuki za maleństwo :ok:
Awatar użytkownika
Duduś
Hodowca
Posty: 207
Rejestracja: 28 sie 2009, 17:56
Kontakt:

Post autor: Duduś »

kciuki nadal za maleńką <ok>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Dzisiaj, a właściwie to dotyczy już wczoraj, po raz pierwszy nie mieliśmy "cofki" rano, było nawet o 2 gramy więcej, czyli 219. Pobiegłam do pracy, Bohdan do weta, po kolejną dawkę leku, wróciłam do domu, i mimo chudego brzuszka było już 222. Teraz 226. Mój Boże, jak te gramy cieszą... Horacy ma już ponad 260, ale nie widać po nich tej różnicy za bardzo - Homerka ma wielką głowę i ogólnie jest duża, po prostu chudziutka, on taki pulpet że łapy jak u foki rozjeżdżają się na boki, a ona cieniutka w brzuszku, chociaż już nie tak, jak dwa dni temu. Coraz częściej i dłużej wisi przy cycu, więc może zacznie nadrabiać. Najgorsze jest to, że nie można w nią wbić dodatkowego mleka - jest już silna i po prostu nie przyjmuje do dzioba nic gumowego. Jak była słabsza, wzięłam ją na zmęczenie, i rzeczywiście jak już opadała z sił to z rozpędu zasysała się na smoczku, i dwukrotnie udało się ją dokarmić. Teraz jest już silna i nie do przejścia... Na szczęście coraz lepiej się przysysa do Clary, więc może i wspomaganie nie jest już takie potrzebne :)

Przy średnim przyroście u Horacego 15 gramów na dobę, Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze nie jest powalające, ale już nie ma żadnych przestojów, cały czas idziemy z wagą do przodu - jestem bardzo szczęśliwa :)
Awatar użytkownika
Dorota
Agilisowy Rezydent
Posty: 1291
Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
Płeć: Kobieta
Skąd: Kamień Pomorski

Post autor: Dorota »

Dorszka pisze: jestem bardzo szczęśliwa :)
my również <ok> :-)
Awatar użytkownika
agnieszkaalex
Posty: 222
Rejestracja: 21 lip 2009, 08:51

Post autor: agnieszkaalex »

No to super wieści,tak trzymać :ok:
Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 203
Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21

Post autor: Justyna »

Cieszy nas ogromnie taki stan rzeczy <mrgreen>
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Wspaniałe wiadomości i gratulacje dla Ciebie i całej Twojej ekipy pomocniczej. Jesteś Magiczną Kocią Mamą <pokłon> Myślę, że nie każdemu by się udało odratować tak słabe kociątko. Wielki szacunek
przemek
Posty: 11
Rejestracja: 15 maja 2009, 18:08

Post autor: przemek »

Dorszka pisze:Dzisiaj, a właściwie to dotyczy już wczoraj, po raz pierwszy nie mieliśmy "cofki" rano, było nawet o 2 gramy więcej, czyli 219. Pobiegłam do pracy, Bohdan do weta, po kolejną dawkę leku, wróciłam do domu, i mimo chudego brzuszka było już 222. Teraz 226. Mój Boże, jak te gramy cieszą... Horacy ma już ponad 260, ale nie widać po nich tej różnicy za bardzo - Homerka ma wielką głowę i ogólnie jest duża, po prostu chudziutka, on taki pulpet że łapy jak u foki rozjeżdżają się na boki, a ona cieniutka w brzuszku, chociaż już nie tak, jak dwa dni temu. Coraz częściej i dłużej wisi przy cycu, więc może zacznie nadrabiać. Najgorsze jest to, że nie można w nią wbić dodatkowego mleka - jest już silna i po prostu nie przyjmuje do dzioba nic gumowego. Jak była słabsza, wzięłam ją na zmęczenie, i rzeczywiście jak już opadała z sił to z rozpędu zasysała się na smoczku, i dwukrotnie udało się ją dokarmić. Teraz jest już silna i nie do przejścia... Na szczęście coraz lepiej się przysysa do Clary, więc może i wspomaganie nie jest już takie potrzebne :)

Przy średnim przyroście u Horacego 15 gramów na dobę, Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze nie jest powalające, ale już nie ma żadnych przestojów, cały czas idziemy z wagą do przodu - jestem bardzo szczęśliwa :)
Tak. To jest walka....... . Na początku 12 razy na dobę karmienia butelką, potem 8 razy na dobę, potem sześć razy na dobę i ten poment kiedy malec przechodzi na miseczkę jest taki szczęśliwy........ .I ta radość...... . Po tych czterech tygodniach zimowej pory i tygodniu latania z kluską do weta na antybiotyk........... .
Trzymam kciuki.......... . :hug: Ja jechałem samotnie po bandzie z tym moim Congo.... .
To była jazda. Uratowałem........ .



Będzie dobrze....... . :roza:
Awatar użytkownika
Duduś
Hodowca
Posty: 207
Rejestracja: 28 sie 2009, 17:56
Kontakt:

Post autor: Duduś »

Dorszka pisze: Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze
pięknie , super wieści !!! oby tak dalej ... <klaszcze>
kciuki nadal mocno zaciśnięte <ok>
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

nadal <ok>
Zablokowany