: 23 paź 2009, 10:06
Dużo sił Dorszko Ci życzę , jak dobrze że weekend przed nami.
Kciuki za maleństwo
Kciuki za maleństwo
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
my również <ok> :-)Dorszka pisze: jestem bardzo szczęśliwa
Tak. To jest walka....... . Na początku 12 razy na dobę karmienia butelką, potem 8 razy na dobę, potem sześć razy na dobę i ten poment kiedy malec przechodzi na miseczkę jest taki szczęśliwy........ .I ta radość...... . Po tych czterech tygodniach zimowej pory i tygodniu latania z kluską do weta na antybiotyk........... .Dorszka pisze:Dzisiaj, a właściwie to dotyczy już wczoraj, po raz pierwszy nie mieliśmy "cofki" rano, było nawet o 2 gramy więcej, czyli 219. Pobiegłam do pracy, Bohdan do weta, po kolejną dawkę leku, wróciłam do domu, i mimo chudego brzuszka było już 222. Teraz 226. Mój Boże, jak te gramy cieszą... Horacy ma już ponad 260, ale nie widać po nich tej różnicy za bardzo - Homerka ma wielką głowę i ogólnie jest duża, po prostu chudziutka, on taki pulpet że łapy jak u foki rozjeżdżają się na boki, a ona cieniutka w brzuszku, chociaż już nie tak, jak dwa dni temu. Coraz częściej i dłużej wisi przy cycu, więc może zacznie nadrabiać. Najgorsze jest to, że nie można w nią wbić dodatkowego mleka - jest już silna i po prostu nie przyjmuje do dzioba nic gumowego. Jak była słabsza, wzięłam ją na zmęczenie, i rzeczywiście jak już opadała z sił to z rozpędu zasysała się na smoczku, i dwukrotnie udało się ją dokarmić. Teraz jest już silna i nie do przejścia... Na szczęście coraz lepiej się przysysa do Clary, więc może i wspomaganie nie jest już takie potrzebne
Przy średnim przyroście u Horacego 15 gramów na dobę, Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze nie jest powalające, ale już nie ma żadnych przestojów, cały czas idziemy z wagą do przodu - jestem bardzo szczęśliwa
pięknie , super wieściDorszka pisze: Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze