Strona 22 z 593
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 10:56
autor: atomeria
To zmartwienie

ale cokolwiek je, tak? Bo to bardzo ważne, żeby jadł cokolwiek, nawet w małych ilościach, na pewno o tym wiesz.
I w sumie nachodzi mnie taka refleksja, że bez badań to naprawdę trudno stwierdzić w jakim kot jest stanie

Koty potrafią strasznie oszukiwać i zaskakiwać w tej materii.
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 11:04
autor: Mago
Poszukałabym konsultacji u innego weta. Sprawdzonego.
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 11:11
autor: atomeria
Fusiu pisze: mam go w poniedziałek zostawić u weta na pobranie krwi do wszystkich badań + podłączenie kroplówki (i co za tym idzie narkoza)
Fusiu, moje koty miały wszystko to robione (i więcej, konkretnie Kitka) i nic z tego w narkozie, ani nie musiałam zostawiać kota u weta... Myślę, że Mago dobrze radzi.
Pewnie nic strasznego się nie dzieje, trzymam kciuki żeby ten brak apetytu był faktycznie efektem ubocznym leków, które dostaje, to jest bardzo prawdopodobne, ale może lepiej mieć pewność?
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 12:01
autor: Mago
Powiem tak, moje koty miały epizody z zatruciem pokarmowym co skutkowało bolącym brzuszkiem i biegunkami. Wet na "dzień dobry" jeżeli biegunki były bardzo uporczywe podawał zastrzyk przeciwbiegunkowy, zalecał dopajanie kota i obserwację + lekkostrawny pokarm. Gdyby nie pomogło, wtedy działalibyśmy dalej...
Nie piszę tego jako jedyny, słuszny wzór postępowania ale mnie osobiście niepokoi podawanie antybiotyków od razu. Może dlatego, że mój wet tyle lat wkładał mi do głowy, że do antybiotyków trzeba podchodzić z rozwagą. W przypadku Magnusa kilkudniowy brak apetytu włączyłby mi czerwone światełko.
Nie chcę straszyć, nie sądzę by to było coś groźnego, ale jak czytam, że wet chce pod narkozą pobierać krew, (są przypadki trudnych kotów, gdzie inaczej nie sposób, ale czy Magnus jest takim kotem?) i to po kilku dniach serwowania różnych zastrzyków budzi moje wątpliwości. Ja jestem u weta straszna gaduła, pytam o wszystko, miałam cudnego weta który gadać lubił i wszystko tłumaczył. Może Ty też masz jasność postępowania swojego weta a ja wysuwam niesłuszne wnioski, jeśli tak, to przepraszam.
Po prostu zawsze zachęcam do wypytywania, a jak druga strona nie jest chętna do udzielania odpowiedzi, to uważam, że działa po omacku i dlatego nie umie wytłumaczyć mi przyjętej linii leczenia. To zawsze jest: nasz kot i nasze pieniądze. Nie ma się co wstydzić pytać o wszystko. Bo łzy później też są tylko nasze.
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 12:06
autor: Fusiu
Tak je, ale jest to za mało. Podgryza chrupki (od środy zjadł ok 50 g suchej + trochę mokrej). Przy dzisiejszym badaniu Pani doktor powiedziała,że czuć jeszcze biegunkowy kał (przepraszam za dosłowność) <oops>
Od środowego popołudnia qupalka jeszcze nie było.
Chodzi o to,że Magnus jest bardzo agresywny u weterynarza. Przy poprzednim badaniu krwi musiało przyjść do pomocy jeszcze 2 innych weterynarzy i nie mogli dać sobie rady. Sama się o tym przekonałam. I o ile krew by pobrali, o tyle przy kroplówce nie będą w stanie go utrzymać. Wet mówi,że zrobiłby sobie krzywdę. Atomeria powiem szczerze, że nawet nie przypuszczałam,ze kroplówkę można podać bez narkozy. Teraz to dałaś mi do myślenia!!
Mago dziękuję za troskę. Biorę wszystkie uwagi do serca, bo tu chodzi o mojego Magnusa. Moje lecznica jest bardzo dobra. Lekarz bardzo indywidualnie podchodzi do każdego pacjenta, robi wszystko aby Magnus się stresował jak najmniej. Jest też bardzo kontaktowa. Zawsze mogę do niej zadzwonić w razie wątpliwości.
Na razie jednak odsuwam czarne myśli od siebie. Wczoraj naprawdę byłam dobrej myśli bo ładnie zaczął jeść i podpijał wodę.
Co do przychodni, to jest to najlepiej wyposażona przychodnia w moim mieście, z b.dobrą opinią. Jeżeli jednak zauważę,że coś jest nie tak, to poszukam jeszcze innej przychodni
Czy wchodzi w grę podanie np. jutro troszkę jego bytowej mokrej karmy lub np mięska skoro biegunki nie ma od środy popołudniu?
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 12:13
autor: Mago
Żadnego mięska nie podawaj. Te biegunki od mięsa mogły być właśnie.
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 12:20
autor: Betuś
Jestem z Wami myślami. Nie umiem w tej kwestii nic doradzić. Moge tylko powiedziec, ze moja Mruczusia nigdy nie miala kroplówki pod narkoza. Krew tez jej pobierali normalnie.
Moge tylko trzymać mocno za Was kciuki <ok> <ok> I żebyście przetrwali to wszystko bezboleśnie

Re: Magnus
: 28 mar 2014, 12:26
autor: Fusiu
Mago pisze:Żadnego mięska nie podawaj. Te biegunki od mięsa mogły być właśnie.
Jasne. Dziękuję!
Jeśli chodzi o moją intuicję, to czuję,że zaszkodziłam mu pastą witaminową z Miamor. To była chyba felerna partia. Akurat w ten dzień jadł tylko Orjena + pół saszetki mokrej + ok godz. 17 pasta właśnie, a od 21 zaczęły się problemy. Ale to tylko moje domysły.
Z dietą Magnusa staram się być bardzo ostrożna, i nawet z karmy stosowanej w hodowli (RC Kitten) przechodziłam na bezzbożową ponad miesiąc.. tak na wszelki wypadek.
Jeszcze raz dziewczyny dziękuję za cenne wskazówki!
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 12:47
autor: Becia
Biedny Magnusek

Kciuki mocno trzymam aby apetyt wrócił <ok> <ok> <ok>
Re: Magnus
: 28 mar 2014, 13:14
autor: asiak