Re: Alvin Montegri*PL
: 13 kwie 2016, 10:02
krolewicz pelna geba, pardon, pelnym pysiem:)
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Ten nasz księciunio to właśnie zdecydowanie woli twarde powierzchnie, najlepsza drzemka to na podlodze jest :-)Luinloth pisze:Ale ma tronik Na tym ostatnim zdjęciu ma minkę, jakby poczuł się osobiście urażony brakiem poduchy na tym siedzisku
Kurde Kasik miałam już kotkę przez 17 lat i pobudka tak i owszem jak najbardziej ale tak koło 8 rano była :-)Kasik pisze:Pobudki o 5.00 to normalka, przecież po to sie ma kota, nie gadaj, ze nie wiedziałaś
Eeee, na pewno była przekochana, ale wewnętrzny zegar musiała mieć zepsuty <lol>agi777_aa pisze:Kurde Kasik miałam już kotkę przez 17 lat i pobudka tak i owszem jak najbardziej ale tak koło 8 rano była :-)Kasik pisze:Pobudki o 5.00 to normalka, przecież po to sie ma kota, nie gadaj, ze nie wiedziałaś
i bardziej wyglądało to na skok pod kołderkę niż poranna maseczka z wąsów <lol>
Eeee... to moja Kota co ma zepsute? W ogóle nie budzi, a na to właśnie liczyłam.... Na mizianie wąsami, udeptywanie i miałczenie. A ona? Siedzi na wysokiej komodzie w sypialni i gapi się na nas jak śpimy. Do łóżka nie przyjdzie, chyba że walczyć z kołdrowym potworem, który powstał z naszych stóp. Ale to też już grubo po tym jak się sami obudzimy. Czyli w tygodniu o 7.00 a weekendy o 9.00.Kasik pisze:Eeee, na pewno była przekochana, ale wewnętrzny zegar musiała mieć zepsuty <lol>agi777_aa pisze:Kurde Kasik miałam już kotkę przez 17 lat i pobudka tak i owszem jak najbardziej ale tak koło 8 rano była :-)Kasik pisze:Pobudki o 5.00 to normalka, przecież po to sie ma kota, nie gadaj, ze nie wiedziałaś
i bardziej wyglądało to na skok pod kołderkę niż poranna maseczka z wąsów <lol>
Mój po tygodniu z nami, zaczyna mnie budzić jak usłyszy budzik o 6.20, tak się przyzwyczaił, że nawet jak budzik w sobotę i niedzielę nie dzwoni to koteł o 6.20 - 6.30 daje koncert i trzeba wstawaćnistra pisze:
Eeee... to moja Kota co ma zepsute? W ogóle nie budzi, a na to właśnie liczyłam.... Na mizianie wąsami, udeptywanie i miałczenie. A ona? Siedzi na wysokiej komodzie w sypialni i gapi się na nas jak śpimy. Do łóżka nie przyjdzie, chyba że walczyć z kołdrowym potworem, który powstał z naszych stóp. Ale to też już grubo po tym jak się sami obudzimy. Czyli w tygodniu o 7.00 a weekendy o 9.00.