Re: Jeffrey
: 14 mar 2013, 20:16
Dzisiaj (nie po raz pierwszy oczywiście
) włożyłam miseczki Jeffa do zmywarki.Dwie od razu.Ta na wodę została na swoim miejscu.Długo nie musiałam czekać na reakcję kota.Jeffrey jak tylko zorientował się ,że misek brak to zaczął tak zawodzić i miałczeć,że się wszyscy zlecieliśmy zobaczyć cóż to za straszna tragedia się stała...
Aż dziwne,że tak przeżywa mycie misek,przecież nie pierwszy raz to robię.. <lol> A minę ma taką,jakby myślał,że już nigdy jeść nie dostanie... <mrgreen>
Poniżej udokumentowany miałk,(pusta przestrzeń pod ścianą to miejsce,gdzie normalnie stoją 2 miseczki na suche i mokre jedzonko) .Córka szybko pstryknęła fotkę,bo stwierdziła,że takie momenty trzeba uwieczniać.Teraz czekamy aż zmywarka skończy myć naczynia.To znaczy najbardziej czeka Jeffrey bo co jakiś czas idzie sprawdzić czy miski juz stoją czy jeszcze nie.Mówię Wam trzy światy z tym kotem.

Aż dziwne,że tak przeżywa mycie misek,przecież nie pierwszy raz to robię.. <lol> A minę ma taką,jakby myślał,że już nigdy jeść nie dostanie... <mrgreen>
Poniżej udokumentowany miałk,(pusta przestrzeń pod ścianą to miejsce,gdzie normalnie stoją 2 miseczki na suche i mokre jedzonko) .Córka szybko pstryknęła fotkę,bo stwierdziła,że takie momenty trzeba uwieczniać.Teraz czekamy aż zmywarka skończy myć naczynia.To znaczy najbardziej czeka Jeffrey bo co jakiś czas idzie sprawdzić czy miski juz stoją czy jeszcze nie.Mówię Wam trzy światy z tym kotem.
