Strona 211 z 858
Re: Khaleesi & Mordimer
: 26 mar 2014, 17:21
autor: Betuś
Widoki pod stołem <rotfl>
Jeszcze ze dwa koty i nie mielibyście gdzie usiąść <lol>
A widok na podłodze... cóż, położyłabym się obok <zakochana>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 26 mar 2014, 17:27
autor: Zosiak
Zdjecie pod stolem superanckie :-) Sprytnie sie misiaki ukryly :-)
Re: Khaleesi & Mordimer
: 26 mar 2014, 18:32
autor: MoniQ
Dzisiaj przyszły nowe szeleczki dla Mordimerka. Wcześniej miał szelki tylko raz na sobie, więc już nie pamiętał, że da się z tym chodzić. No to go przyzwyczajamy...Po fazie skamienienia rozpoczął fazę chodzenia tyłem. <lol>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 26 mar 2014, 19:05
autor: Yolla
MoniQ pisze:Po fazie skamienienia rozpoczął fazę chodzenia tyłem
to chyba naturalne <mrgreen> moje koty też jak były w kaftanie pooperacyjnym albo pierwszy raz w szelkach to chodziły rakiem <lol> <lol> <lol>
na zdjęciach urocze i jak zawsze zgodne stadko <serce>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 26 mar 2014, 20:26
autor: Kathi
Takie widoki to ja moglabym caly czas ogladac <zakochana>

Re: Khaleesi & Mordimer
: 27 mar 2014, 08:09
autor: Audrey
Takie widoki to ja rozumiem. <serce> <serce> <serce>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 27 mar 2014, 08:12
autor: Zosiak
Chodzenie tylem

chcialabym to zobaczyc :-) Tez musimy juz kupic szelki, zeby nasze panny sie przyzwyczaily.
Re: Khaleesi & Mordimer
: 27 mar 2014, 08:47
autor: atomeria
Betuś pisze: Jeszcze ze dwa koty i nie mielibyście gdzie usiąść <lol>
Ja to widzę zupełnie inaczej <mrgreen> Jeszcze dwa koty i byłby komplet.
U mnie podobnie, jak kotów nigdzie nie widać, to trzeba pod stołem szukać :-) Tylko Puszka już tam ostatnio nie widuję (częściej na stole), bo chyba mu ciasno.
Uwielbiam pycholek Mordisia <zakochana> Słodki i jakiś taki mi bliski
I cieszę się, że Kalisia nie kicha! Czyli pewnie żadna alergia, tylko katar.
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 mar 2014, 17:54
autor: Agnes
Widoki do pozazdroszczenia :-)
cudownie zgrani <serce> <serce>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 mar 2014, 04:06
autor: Jennefer
Ależ one są urocze <mrgreen> aż żałuję, że Tami nie ma "rodzeństwa".