Wyciągnę wątek na górę

Z Avarim wychodzimy na prostą. Jedzenie podajemy jeszcze ostrożnie i w małych ilościach, mokre saszetki o dziwo są zjadane

. Wygolona łapka powoli zarasta futerkiem, a Avari chyba już o wszystkim zapomniał.
Nadal śpi ze mną w łóżku, nadal wariuje za wędką, nadal urządza nocne gonitwy. Wigilię Avari spędzi oczywiście z nami u mojej babci. W zeszłym roku wyjeżdżaliśmy, ale dwa lata temu Avari też był na Wigilii i zachowywał sie nadzwyczajnie pewnie, ale i grzecznie oczywiście
Chcielibyśmy życzyć Wam wesołych, spokojnych Świąt, spędzonych w rodzinnym gronie.
Znalezienia chwili spokoju w tym codziennym zamieszaniu i nabrania sił na nadchodzący rok.
Żeby Wam i Waszym kotom dopisywało zdrowie, a problemy wszelkiego rodzaju trzymały się z daleka.
Przesyłamy pozytywne fluidy

Julia i Avari
