atomeria pisze:Audrey pisze: Moje żywe oczy nie chcą jeść pasty Bezo pet. Do tej pory bardzo ją lubił. Co ja mam począć?
Audrey, jak ktoś Ci powie, to koniecznie podziel się ze mną tą wiedzą <lol> U mnie tylko Bajzelek nie sprawia problemów.
1. Podnieść kota z podłogi, ewentualnie innego miejsca, w którym się znajduje.
2. Posadzić na kolanach, najlepiej do góry kołami położyć.
3. Podeprzeć mocno głowę, chwycić dłonią za potylicę, żeby wiedział, że się go trzyma.
4. W zależności od wprawy, kciukiem ręki podtrzymującej głowę rozewrzeć szczęki.
5. Z drugiej strony wsunąć tubkę i wycisnąć pastę. Jeśli nie mamy wprawy, szczęki rozsuwamy tubką.
6. Poczekać, aż kot połknie, i podrapać pod bródką.
7. Pogłaskać po oczach, powiedzieć, jaki jest kochany.
8. Odstawić na podłogę, i od razu podrapać po pleckach (jeśli lubi).
9. Przy systematycznym stosowaniu w.w. procedury, kot otwiera paszczę samodzielnie, gdy tylko dotkniemy kciukiem boku pyszczka.
Kota bierzemy, gdy np.układa się spać, albo właśnie zasypia, nigdy rozbawionego. Powodzenia <mrgreen>
U mnie prawie nikt nie lubi pasty, i każdy od czasu do czasu poddawany jest tej samej procedurze <lol> Z karmą odkłacząjąca trzeba uważać, bo wiele kotów jej nie toleruje, jeśli tolerują dobrze, to oczywiście jest super, bo odpada nam procedura pastowa <mrgreen>