Strona 216 z 308
Re: Lolek
: 10 lis 2013, 13:24
autor: Audrey
Lolek jesteś agentem numer jeden <lol> <lol> <lol> <serce>
Ewa, świetnie uchwyciłaś Lolka na pierwszym zdjęciu.
Re: Lolek
: 11 lis 2013, 09:31
autor: kotku
<lol> No co za rozpieszczony szerszowiec!

Skłony mnie powaliły. <pokłon>
Re: Lolek
: 11 lis 2013, 09:57
autor: yamaha
<lol> Sniadanko w wyrze - Ty to masz zycie, Lolas <zakochana>
Podpisano : zazdrosna cioteczka Yam

Re: Lolek
: 11 lis 2013, 10:17
autor: atomeria
Lolek nie wygląda na takiego, co by go trzeba po chrupeczce w łóżeczku karmić <lol>
Ale wiadomo, niedzielne śniadanka rządzą się swoimi prawami
Hmmm.... wydawało mi się, że nieco zobojętniałam na uroki niebieściuchów, tymczasem ostatnio mam wrażenie, że znów mam do nich coraz większą słabość...
Re: Lolek
: 11 lis 2013, 18:45
autor: Agnes
jaki ozorek fajny na pierwszym planie <lol>
Lumi z Lolkiem może sobie podał łape, ćwiczą identycznie <mrgreen>
Lolek, chopie, Ty to się udałeś <zakochana>
Re: Lolek
: 12 lis 2013, 21:05
autor: manita
dawno u was nie byłam, a że dzisiaj w pracy na dyżurku (psyttt... nikt nie widzi, nikt nie słyszy

) spokój mam to nadrabiam zaległości no i przyznać muszę, ze jak głupia rżę do monitora. Od momentu jak Kotek szukała Lolka pod stołem w trakcie imprezy do gimnastyki Lolka-śmieję się w głos <rotfl> , aż brzuch mnie boli.
Re: Lolek
: 12 lis 2013, 21:32
autor: MoniQ
Otwarte Lolkowe pysio - bezbłędne
A patrzę na gimnastykę Lolka i normalnie się zmęczyłam...

Re: Lolek
: 12 lis 2013, 21:37
autor: moniqe
Loluś jest cuuuuuudooooownyyyyy <ok>
Re: Lolek
: 19 lis 2013, 17:04
autor: yamaha
Co tu taka cisza ?
Do raportu !
<mrgreen>
Re: Lolek
: 19 lis 2013, 17:53
autor: EwaL
Cisza, cisza, bo jakoś ostatnio czas mi się skurczył. Po forum przebiegam lotem błyskawicy i pędzę dalej <mrgreen>
A co u Lolka Szczerbolka Gruchy I dobrotliwie tam panującego? Ano nudy:
1. Klatka schodowa nie robi już wrażenia, po obwąchaniu drzwi pamiętnej sąsiadki niepocieszony wraca do domu
2. Apetyt dopisuje, wyszkolił sie w jedzeniu przy stole. Oczywiście jak my jemy obiad (śniadaniem weekendowym też nie pogardzi). Jak już widzi talerze na stole to ładuje dupkę na krzesło i czeka z dziwnym uśmiechem. I jak tu nie ulec...pańcia jedną ręką karmi siebie, drugą podaje suche zagłodzonemu kotkowi. Czekam tylko kiedy się pomylę i chrupeczka do pańci, a makaron dla Lolka.
3. Bieganie za zepsutymi wędkami nadal jest hitem. Nowe zabawki są beee...
4. Uskutecznia nadal skrzeczenie, które imituje kocie miauczenie, gada pod nosem, komentuje, uskutecznia dyskusje, taki nam orator się trafił.
5. I oczywiście przyjaciel wszystkich przychodzących gości (z wyłączeniem teściowej <lol> ), wita w drzwiach, intrygują go skarpetki, wskakuje na oparcie kanapy i wącha ich włosy, chwilami nawet pozwoli się im pogłaskać.
6. Przymknięte drzwi nie stanowią już żadnej tajemnicy, wystarczy stanąć na tylnich łapkach i oprzeć sie o drzwi i już... sezamie otwórz się. Teraz czekam na rozpracowanie klamki <lol>
W weekend zapoluję z aparatem i coś nowego zaprezentuję, czyli mrożące krew w żyłach dramatyzmem i dynamiką zdjęcia śpiącego kota, leżącego kota, odpoczywającego kota, drzemiącego kota, przebudzonego kota...