Ciocie kochane, Kaya <serce> ma się lepiej, kupka jedynie nie jest dobra, bo pół na pół jak to u niej.
W czwartek była na ostatnich zastrzykach, zapytaliśmy o wydłużenie antybiotyku, lekarz przystał na
to z ochotą, ale jedyne tabletki jakie nam dał były dla nas ciężkie do podziału, potrzebowaliśmy
z zawartością amoksycykliny i kwasu klawulanowego 50 mg, a nie 250. Pomogła znajoma ratując augumentinem,
zrobiliśmy zawiesine doustna i kontynuujemy leczenie w domu. Mam nadzieję, że jeśli to
była niezaleczona infekcja, to niedługo o niej zapomnimy.
Nie pisałam chwile bo jestem na służbowym wyjeździe w Gdyni , a w zasadzie już z niego wracam.
Przeziebiona i zmęczona, ale szczęśliwa bo za godzinkę będę miziac towarzystwo.
Tysonek oczywiście smutny, okupuje pralkę, schodzi tylko na jedzenie <serce>
Chcialabym Wam też podziękować za komplementy pod moim adresem,
troszkę przesadzone, ale jakże miłe <mrgreen>
Udanego weekendu
