Strona 219 z 308

Re: Lolek

: 20 lis 2013, 14:29
autor: EwaL
Tola jako trzecia do kompletu :mimbla:

Re: Lolek

: 20 lis 2013, 14:31
autor: Becia
Ewa, Lolek to bardzo towarzyski kot. Na pewno ucieszyłoby go towarzystwo :-)
Ja bym się na Twoim miejscu nie wahała, w końcu imię wymyślone już masz. Teraz tylko kota sprowadzić do domu <mrgreen>

Re: Lolek

: 20 lis 2013, 14:34
autor: AgnieszkaP
EwaL pisze:A pewnie, że myślę. Jedynie co mnie powstrzymuje to wizja, czy Lolek polubi ewentualnego przyszłego towarzysza zabaw. A jak się okaże rozpuszczonym, zazdrosnym jedynakiem?! I tak się biję z myślami, bo kupić małą kuleczkę to nie problem (a wręcz przeciwnie sama rozkosz), ale czy uszczęśliwie Lolosława?!
No to są dylematy, na które ciężko dać odpowiedź, niestety.
My, gdy braliśmy dwa, wychodziliśmy z założenia, że będzie im raźniej. Ale tu nie można porównywać, bo braliśmy rodzeństwo, koty się znały.
W każdym razie imiona już masz <lol>

Re: Lolek

: 24 lis 2013, 13:12
autor: EwaL
Nowe przygody Lolka Odważnego <mrgreen>
Wczoraj wieczorem, dziwnym zbiegiem okoliczności nasze mieszkanie wypełniło się znajomymi, którzy zostali u nas na noc. Jak już zapełniliśmy gośćmi dwa wolne pokoje (pozostała nasza sypialnia i salon bez obcych naleciałości). Lolek jako gospodarz krzatał się uprzejmie, może nie wskakiwał z czułościami w ramiona (te rezerwuje dla mnie), ale ocierał się sympatycznie, sprawdzał, czy dobrze posłaliśmy łóżka do spania, otwierał sobie do nich drzwi i dumnie wchodził krokie defiladowym z miną: Ja tylko na chwilę, nie przeszkadzajcie sobie. I niby wieczór opanowany. Nic bardziej błędnego. Koło północy dostaliśmy telefon od znajomego koszykarza, że zgubił klucze do domu... <strach> Jak to sportowiec na wygnaniu, bez rodziny, pierwszy sezon w Koszalinie, znajomych zbyt wielu jeszcze się nie dorobił... I cóż z ofiarą losu począć? No oczywiście zaproponowaliśmy, żeby przespał się u nas. Jak już mieliśmy chatę pełną to jedna dodatkowa osoba nie czyni różnicy. Lolek w pełni szczęścia przywitał w drzwiach nocnego gościa, ekstazę przeżył wąchając kolejne buty, tylko te były wielkości Lolka <lol> to i zapachu więcej. Już sam nie wiedział gdzie, co kontrolować, który pokój, kogo obwąchiwać, z tego wszystkiego nie znalazł nawet czasu na wieczorne odwiedziny w kuwecie. Jak już opanowaliśmy sytuację, chłopa słusznego wzrostu (ponad 2 metry) położyliśmy na nierozkładanym narożniku :haha: , obłożyliśmy kocami i pogasły światła. Myślałam, że Lolek przyjdzie spać do nas do sypialni (przecież z obcym nie będzie spać), jakże się myliłam. Najpierw robił za Boba Budowniczego w kuwecie, zbudował tam chyba zamek z fosą (długo to trwało), po czym wmaszerował do salonu na zasłużony odpoczynek. Rano zastałam kota w salonie w rozecie, wystawały tylko stópki, naprzeciw jego stopersów wystawały odnóża ciut dużego gościa, który nie mieścił się na narożniku :haha: I tak zespół w zespół Lolek nockę spędził z nowym kolegą <lol>

Re: Lolek

: 24 lis 2013, 13:16
autor: yamaha
:haha: :haha: :haha:
Lolek w NBA Obrazek

Lolek w NBA Obrazek

Re: Lolek

: 24 lis 2013, 13:18
autor: MoniQ
Lolek jako gospodarz stanął na wysokości zadania :)
I chciałabym zobaczyć dwumetrowego chłopa na nierozkładanym narożniku :haha:

Kocham te opowieści :ok:

Yamaha, skąd się bierze takie cheerleaderki?! <rotfl>

Re: Lolek

: 24 lis 2013, 13:20
autor: yamaha
Z moich tajnych (aczkolwiek niewyczerpalnych) zapasow gloopich emoticonek <mrgreen>

Czyli z internetu ;-))

Re: Lolek

: 24 lis 2013, 13:27
autor: MoniQ
yamaha pisze:Z moich tajnych (aczkolwiek niewyczerpalnych) zapasow gloopich emoticonek <mrgreen>

Czyli z internetu ;-))
Nie wiem co ja sobie myślałam zadając to pytanie :haha:

Re: Lolek

: 24 lis 2013, 15:08
autor: AgnieszkaP
Loluś, koteczku, nie możesz narzekać na nudę <lol> :kotek:

Re: Lolek

: 24 lis 2013, 15:10
autor: EwaL
Oczekiwanie na kolejnych gości w blokach startowych przy drzwiach

Obrazek

Nocne manewry

Obrazek

Caramba!

Obrazek