Strona 23 z 85

Re: Lili

: 27 lut 2014, 18:44
autor: Beate
Jak wrócicie za godzinkę to napisz proszę ,co powiedział wet i jak mała się czuje.
<ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 27 lut 2014, 18:57
autor: Audrey
Trzymam i tu. <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 27 lut 2014, 19:04
autor: asiak
Z całych sił <ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 27 lut 2014, 19:26
autor: yamaha
19h30.... mysle o Was :kiss: :kotek:

Re: Lili

: 27 lut 2014, 19:50
autor: MoniQ
Też czekam na wieści :kotek:
:hug:

Re: Lili

: 27 lut 2014, 20:03
autor: Becia
Również czekam...

Re: Lili

: 27 lut 2014, 20:09
autor: SZYLKRECIA
:((((

Re: Lili

: 27 lut 2014, 20:11
autor: elwiska3
:kotek: leż i odpoczywaj grzecznie Lilaczku :kotek: a ja mocno kciuki zaciskam <ok>

Re: Lili

: 27 lut 2014, 20:12
autor: mogg
Więc wycięte zostało kawałek jelitka , Państwo Weterynarze pokazali nam nawet foty.
Lila wybudzona , słaba ale kontaktowa.
Jutro jedziemy na kroplówki do tego Pani Wet powiedziała że przeszkoli mnie też z zastrzykami i kroplówkami żebym nie jeździła 2 razy.
Są cały czas pod telefonem gdyby coś się działo.
Lila jak to Lila chciała już wyjść w tym momencie z transportera , to samo było po sterylizacji.
Ulokowałam ją przy kaloryferze, termofor umieściłam pod kilka razy złożonym kocem żeby ogrzewał jej brzunio...
No i zamknęłam ją żeby jednak nie ruszała sie z miejsca bo to przecież niebezpieczne dla Niej, to nie była sterylka tylko bardzo poważna operacja.
Pani Wet chwaliła Nas za zaangażowanie w ratowanie Lili i ogólnie że widać że nam strasznie zależy na zwierzaku <serce>
Śmiała się jak przywiozłam kocyk z tekstem że to jej ulubiony- ten niebieski ze zdjęć.
Narazie jest ok. Teraz będziemy podawać elektrolity i żywić dożylnie. W niedziele będziemy podawać pierwszy posiłek - papkę taką specjalną.
Do środy codziennie jesteśmy u weterynarza i tak Nam powiedzieli że do środy już będziemy wiedzieć czy jelitka podejmą pracę i będzie ok.

Strasznie ale to strasznie dziękuję za słowa otuchy bo naprawdę cieżko się patrzy na krzywdę ukochanego i 3 lata wyczekiwanego zwierzaka. To wspaniałe dostać tyle wsparcia od Was i cieszę się że mam gdzie napisać co z Lili i kogoś to obchodzi bo ludzie patrzą na mnie jak na głupią - ryczę za kotem. PRzeciez to członek naszej rodziny , mała dziewczynka traktowana jak księżniczka. Ludzie naprawdę czasem nie mają serca

Re: Lili

: 27 lut 2014, 20:12
autor: Becia
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>