Kiepskie zdjęcia, bo ciężko ogarnąć towarzystwo. Cały czas w ruchu, więc zdjęcia rozmazane. Do tego kiepskie oświetlenie. Ale musicie przymknąć na to oczy, bo innych nie mam
Najpierw nowe półeczki
Raya czajnik
Blisko, coraz bliżej
Gdzie ona jest
Lola
Jest nieźle. Mała ma spory apetyt, Raya nie jadła dwa dni jak do nas przyszła. Mała zjadła kolację, potem wymieniły się miskami. Chrupki też lepiej smakują z tej drugiej miski. Są na różnych karmach z hodowli, ale obie kitteny, więc nie bronię im, skoro tak wolą.
Noc osobno, ale dzięki temu wszyscy się wyspali. TŻ spał z Lolą, mała grzecznie przespała całą noc. Raya ze mną. Dwa razy przychodziła na mizianie, nawet trochę ze mną spała, co rzadko się zdarza.
Dzisiaj dużo spokojniej. Jak są bardzo blisko to obie syczą, Raya dodatkowo tak jakby warczała, taki dziwny, gardłowy dźwięk wydaje. Ale nie atakuje małej, raz tylko były łapoczyny i to takie delikatne. Lola boi się psa, ale też już nie ma takiej paniki, jak wczoraj. Ponieważ noc spędziła z Mariuszem, to też dzisiaj raczej jego się trzyma. Teraz też jest z nim, a Raya śpi spokojnie na półce <serce>