Strona 23 z 834
: 18 lis 2010, 22:12
autor: Renia
Na zatwardzenie najlepsza jest ciekła parafina, u nas sprawdziła się idealnie gdy trzeba było oczyścić jelita do badania.
Zdrowiej perełeczko

Masz pozdrowienia od kupalowego mistrza- Fibetki <lol>
: 18 lis 2010, 22:20
autor: maga
Będzie dobrze

: 19 lis 2010, 00:53
autor: nikaxx
To 3mamy kciuki teraz za wyniki z Warszawy

: 19 lis 2010, 11:22
autor: kizior
: 19 lis 2010, 12:17
autor: Sonia
Dzięki Wam wszysktim

Koteczki wymiziam, jak wrócę z pracy

: 19 lis 2010, 16:04
autor: Kamiko
Soniu troszkę odetchnęłam , na wyniki czekam razem z Tobą niecierpliwie .
: 19 lis 2010, 20:29
autor: Sonia
Bardzo się cieszę, bo codziennie widać u Brysi postępy w dochodzeniu do siebie. Dzisiaj to już wskakiwała na parapet, czego dawno już nie robiła. Przez cały dzień chrupie sobie po trochu suchej karmy (jak na razie będzie to przez dłuższy czas jedyne jej jedzonko). Jedynie co, to coraz bardziej źle znosi wyjazdy do weta. Jak już wracam z pracy to ona podejrzliwie patrzy na mnie, a gdzie ja się ruszę, to ona już czai się z drugiej strony, żeby uciec w przeciwną stronę. Strasznie mi jej żal z tego powodu. Dzisiaj, jak ją wyciągałam spod małego taboreciku, to rozpłaszczyła się na podłodze i leżała tak cała sztywna, choćby sparaliżowana. W aucie zachowuje się zupełnie spokojnie, nie miauczy. Po prostu sam fakt jechania do weta ją tak chyba paraliżuje. U weta też na stole leży, jak żabo-płaszczka.
Żeby zaoszczędzić jej tego stresu, to wzięłam się ja w garść i muszę się pochwalić, bo wykonałam u weta mój pierwszy w życiu zastrzyk. Nie było to takie trudne i straszne. Od jutra będę jej robiła sama zastrzyki w domu i nie będę musiała ją zabierać do weta. Mam nadzieję, że jutro mi pójdzie też tak dobrze, jak dzisiaj <mrgreen>
Temperaturę miała dzisiaj sprawdzaną - wynik 38,0.
Oba koteczki wymiziane zostały przeze mnie w Waszym imieniu.
: 19 lis 2010, 20:59
autor: mimbla
U mnie Igor też sie wypłaszcza u weta i gubi w gabinecie połowę futra i dlatego też robimy zastrzyki sami w domu- fajnie, że się zdecydowalaś, im mniej stresów, tym szybciej kot dochodzi do zdrowia
Głachy dla Brysi

: 19 lis 2010, 21:24
autor: kasicalisica
Fajnie, że Brysia pomału dochodzi do siebie. Moja Anielka od czasu sterylizacji też panicznie boi się wychodzenia do weta, ale nie wiem czy dałabym radę sama zrobić zastrzyk, podziwiam Was dziewczyny!
: 19 lis 2010, 21:31
autor: Sonia
Też zawsze myślałam, że nie zdobyłabym się na to, ale przekonałam się do tego, bo strasznie mi było żal mojego Brysiaczka, że tak bardzo musi się codziennie stresować. Brysia u weta też tonę futra zostawia zawsze.