Jestem :-) I od razu melduję, że u nas wszystko w najlepszym porządku :-)
Zaglądam tu ostatnio bardzo sporadycznie, jakaś ogólna niemoc mnie ogarnęła ...
Poza tym od 1,5 tygodnia jestem na diecie i, wstyd się przyznać, bywam <wsciekly> z tego powodu

Mam nadzieję, że tych kilka tygodni szybko minie i wrócą do mnie słodycze, czy ukochany świeży chlebuś (nawet jeśli w ograniczonych ilościach).
Tż założył niedawno siatkę na ogrodzeniu i teraz już mogę wypuszczać moje miśki na powietrze, nie mając ich cały czas na oku. Obawiałam się czy Moomuś nie przypomni sobie jak się skacze przez płot, albo nie zacznie kombinować z czołganiem się pod bramą, ale nie - chyba wrodzone lenistwo wzięło górę <lol>
Mam też kilka "komórkowych" zdjęć:
Łakomczuch MooMoo (teraz robię dokładnie to samo) <lol>
Słodziak Lemmiś, który pokłada się u moich stóp, kiedy nie widzi mnie dłużej niż godzinę
Kilka dni temu odwiedził nas kuzyn z kilkuletnią dziewczynką - zobaczcie jakie mam opiekuńcze koty
i jeszcze ogonki trzy:
no i Gucio wyczekujący mojego powrotu (przepraszam za jakość - zdjęcie zrobione z zewnątrz - ale uwielbiam go w tym oknie)
Ściskam Was mocno

i obiecuję wkrótce nadrobić zaległości