Strona 222 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 12:19
autor: Hann
Lilu, jak się cieszę że zaglądasz :kiss: Ściskam Cię, pozdrawiam gorąco, i... Jadziulka jest przecudna. Piękniejsza jeszcze niż na zdjęciach. A przy tym ma absolutnie cudowny charakter. Jest delikatna, ciekawa wszystkiego, pełno jej wszędzie (i nie chodzi mi futro luzem <lol> tylko o samą Jadziulkę dziewczynkę nadzwyczaj ciekawą świata <mrgreen> ), apetyt ma ciągle wprost niewiarygodnie, ale jest ruchliwa bestyjka, więc waga myślę że super <mrgreen> Po prostu cudowny kot, za którego dziękować Ci będę do końca życia :kiss:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 12:23
autor: nataniela
Ja zaglądam i czytam, tylko nie zawsze piszę :) Dziękuję za tak miłe słowa <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 12:26
autor: Hann
Miss Monroe, mieszkamy w Wilanowie, weterynarz jest w Wilanowie. Mamy do niego 3, może 4 kilometry. Nie przejeżdżamy żadnego większego skrzyżowania. Nie ma się nawet gdzie po drodze "rozpędzić". Gdydym miała weterynarza nie tak dogodnie, kupiłabym drugi i trzeci transporter, albo jeździłabym z każdym kotem osobno.

Jestem kierowcą ponad 20 lat i nie miałam żadnego wypadku, nawet niegroźnej stłuczki. Oczywiście wiem że wypadki zależą nie tylko ode mnie, stąd też wiem że nie jest to żadne wytłumaczenie. "Bliskość" naszego weterynarza jednak powoduje że uważam, że nie narażam moich kotów na niebezpieczeństwo. Na jakiejkolwiek innej trasie moje kot bezwzględnie jeżdżą w transporterze.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 12:27
autor: Hann
Lilu, cieszę się bardzo że zaglądasz, wiem że na pisanie już nie zawsze jest czas. Ale cieszę się bardzo, że chociaż możesz czasami na nią popatrzeć. Ja od Jadwini oczu oderwać nie mogę <zakochana>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 12:28
autor: jasminka
Cieszę się że ze zdrowiem koteczki już ok a Lucek nie wygląda na tak stateczny wiek :-)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 12:32
autor: Miss_Monroe
Ja jechałam spokojnie, po prostej drodze, a we mnie wjechał tir, kierowca miał wieloletnie doświadczenie. Nie ważne jaką odległość mamy do pokonania, nigdy nie wiesz, czy po przejechaniu np. dwóch kilometrów nie trafisz na wariata/pijanego kierowcę itp. Osoby te są nieobliczalne i nie można przewidzieć jak za moment się zachowają. Nie piszę tego, aby Cię pouczać, piszę tylko z własnego doświadczenia. Oddaję wątek Twoim kotom :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 12:40
autor: Yolla
pilot jest nieziemsko przystojny <zakochana>
Jadwiśka <zakochana> no co tu mozna dodać <zakochana>
ale że Lucek ma 9 lat <shock>
dobrze ze chłopak nie ma śwaidomości że ludzie twierdzą iż kot powyżej 7-8-go roku życia uznawany jest za seniora
trzymaj się chłopaku :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 13:28
autor: Hann
No nie ma jeszcze, nie postarzajmy go <mrgreen> Będzie miał 30 maja ;-)) Tak się nawet zastanawiam, czy to nie najstarszy brytek na naszym forum... Czy ktoś może ma starszego? Myślę że za jakiś czas się przyda nowy wątek, dot. opieki nad starszym kotem, badań które warto zrobić, specjalnistycznej karmy... Aż trudno mi samej uwierzyć że jest ze mną już tak długo, bo minęło jak 5 lat może, ale prawie 9? Niewiarygodne...

W imieniu "nieziemsko przystojnego pilota" bardzo dziekuję <mrgreen> Oj ma on coś w sobie, ma <mrgreen> Ja już to zresztą nie raz pisałam pewnie, że nie dość że przystojniak, to kobiecych serc łamacz zawodowy <lol> Ja i Jadwisia jesteśmy w nim śmiertelnie zakochane <mrgreen> Noc jedna spędzona bez Leośka wtulonego we mnie i już tęsknię <zakochana> Mój mąż to nawet jest trochę zazdrosny, ale ciii <mrgreen> Taką sobie okocioną żonę wybrał, musi z tym sobie poradzić jakoś <lol>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 13:39
autor: Yolla
Oj ma on coś w sobie, ma Ja już to zresztą nie raz pisałam pewnie, że nie dość że przystojniak, to kobiecych serc łamacz zawodowy Ja i Jadwisia jesteśmy w nim śmiertelnie zakochane
"za mundurem (pilota np) panny sznurem" jak mówi stare góralskie przysłowie <mrgreen>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 13 sty 2014, 13:47
autor: Beate
Och, Panie pilocie ja Pana <zakochana> <oops>