Strona 222 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 09 lip 2014, 18:48
autor: elwiska3
yamaha pisze:<lol> Ja sie pisze !
Mam cos przyniesc ? ;-))
Nic nie przynoś - chyba że Missy <oops> są czekoladki i sok jabłkowy - lubisz? a i wiśnie w czekoladzie - tych Tosia nam nie zje <mrgreen>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 09 lip 2014, 18:49
autor: yamaha
Pisze sie na wisnie ;-)) <lol> (w razie czego mam dla Tosi paczke Chupa Chups'ow, coca-colowych <lol> )

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 09 lip 2014, 18:51
autor: elwiska3
yamaha pisze:Pisze sie na wisnie ;-)) <lol> (w razie czego mam dla Tosi paczke Chupa Chups'ow, coca-colowych <lol> )
<mrgreen> ok - czekam . Chociaż jakoś tak cicho się zrobiło - może wysypia się przed meczem <rotfl>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 09 lip 2014, 20:31
autor: komunikacja24
fajny pomysł,sama się tak bawiłam,tylko czekac aż mój Mikuś zacznie tak robić....ech słodki bałagan-nie mogę się go doczekać :)

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 14 lip 2014, 19:01
autor: elwiska3
W nocy z niedzieli na poniedziałek wyjeżdżamy na wakacje ... a ja już się denerwuję ;-))
Meluś będzie sam od ok 2 w nocy do 19-20 :(((( później przyjedzie moja mama. Rano będzie od nas chodziła do pracy w wieczorem wracała do Karmelka. Mam nadzieję,że dadzą radę.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 14 lip 2014, 21:10
autor: tymabri
Dadza rade, bedzie dobrze. A Ty troszke odpocznij, świat poogladaj i szybko wracaj :ok:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 14 lip 2014, 22:16
autor: Yolla
dadzą, dadzą w końcu Karmelio to już duży chłopiec <mrgreen>
ale czy Ty dasz radę <gwiżdże>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 15 lip 2014, 09:02
autor: yamaha
Bedzie dobrze :hug:
Udanych wakacji, wypoczywajcie i byczcie sie ile wlezie ! ;-))

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 15 lip 2014, 14:56
autor: Sonia
Karmelek się wyśpi za wszystkie czasy i na pewno sobie poradzi :kotek:
A Ty się nie stresuj za bardzo i wypoczywaj :-)

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 16 lip 2014, 11:17
autor: elwiska3
Dzięki dziewczyny :kiss: :kiss: :kiss:

Antolka miała 7 miesięcy jak została z moja mamą <mrgreen> dały radę. To i pewnie koci synuś da radę z babcią.

Dzisiaj była u nas rano. Pokazałam gdzie jedzenie, jak tv włączyć i pralkę... no i jak dojechać do nas bliżej ( remonty dróg i skwerków trwają :-///// )
Mama będzie pracowała w pierwszym tygodniu do 18, a w drugim do 20. Musi jeszcze dojechać z Katowic do Dąbrowy. Czyli Melutek będzie długo sam, bo rano wyjdzie ok 8 - 9.30. Ale i z nami tam mu się zdarza. Mam nadzieję,ze dobrze to zniesie.

Ale nadal nie umiem się cieszyć tym wyjazdem <oops> tzn cieszę się ale też bardzo niepokoję. Kocham tego kota :kotek: :kotek: :kotek: normalna jestem,że tak się martwię ?