Strona 225 z 419
Re: Kaya & Tyson
: 05 sty 2016, 18:00
autor: MoniQ
elsa pisze: (nie nadążam z wątkami, mnożą się i mnożą, jak to wszystko ogarnąć - macie patent? <mrgreen> )
Yamahy pytaj, nie wiem jak ona to robi ale z każdym wątkiem jest na bieżąco. A nawet jeśli nie jest to na pewno żaden nie jest jej obcy

Ja nie nadążam choćbym nie wiem co robiła

Re: Kaya & Tyson
: 05 sty 2016, 18:03
autor: Luinloth
A ja się przyzwyczaiłam z innego forum, że z listy "nieprzeczytanych postów" przechodzi się do pierwszego nieprzeczytanego w wątku, a nie ostatniego. I potem często myślę, że ten ostatni to jedyny nieprzeczytany, i potem mnie coś omija

Re: Kaya & Tyson
: 05 sty 2016, 18:13
autor: Kamila
zdrówka dla Kayuni żeby szybko wyzdrowiała i dla Tysonika głaski

Wspaniałe kotki <zakochana>
Re: Kaya & Tyson
: 05 sty 2016, 18:50
autor: yamaha
<lol> Ja tylko w pracy nadazam <lol>
Jak mam urlop i wyjade, to po ptakach
(potem nadrabiam w biurze)
Re: Kaya & Tyson
: 06 sty 2016, 17:31
autor: elsa
Chciałoby się zajrzeć do każdego wątku, ale marne szanse! Zaczynam od pierwszych nieprzeczytanych, ale i tak co chwilę jakieś dochodzą, inne giną na kolejnych stronach i trudno tu o jakiekolwiek bieżące rozeznanie, tym bardziej, że nie zawsze czasu starczy <roll> Ale wiadomo jak jest, liczą się chęci <mrgreen>
Re: Kaya & Tyson
: 06 sty 2016, 19:14
autor: Kasik
Pewnie, ze chcialoby się wszędzie pozaglądać i być na bieząco, ale ja sama wiem, ze po jednym dniu nieobecności już ciężko nadrobić, po tygodniu to prawie niemożliwe. Jak ktoś nowy nie ma szans <mrgreen> trza czytać pierwszą i ostatnią stronę wątku i udawać, ze się wie, o co chodzi <gwiżdże>
U nas zimno, rano - 15*C, więc dzień w domu, a jak w domu to wiadomo, od rana ze scierką, odkurzaczem, pranie,
pieczenie i robota z pracy przyniesiona. Niestety, jak się późno wraca do domu w tygodniu to tak jest, przynajmniej u mnie.
Nie ma leniuchowania z ksiązką pod kocykiem, a tak mi tego brakuje <zły>
Kayka dzisiaj lepiej, kichania juz nie ma, czuje się raczej dobrze, niestety wczoraj wymiotowała,
wiec jak wrociłam z pracy to miałam przedpokój ułany niespodziankami
Miłego wieczoru

Re: Kaya & Tyson
: 06 sty 2016, 19:24
autor: asiak
Re: Kaya & Tyson
: 06 sty 2016, 19:29
autor: Danusia
Biedna koteńka to antybiotyk ja tego tak bardzo się bałam dr Agnieszka pamiętała ,że Kalut jak miała ok roczku po Synuloxie wymiotowała i tak uparcie dała nam ten drugi antybiotyk z zastrzeżeniem żeby dawać po posiłku.
Po Augmentinie co jest ludzkim odpowiednikiem ja też umieram cholerka.
Dużo Kasiu ma jeszcz Kayunia tego leku?
Kurcze no....zdrowie ach to zdrowie .....
Trzymam ogromne kciuki za kocinke <serce>....
12.01.mam kontrolną wizytę wiesz gdzie i świruje <strach>
Re: Kaya & Tyson
: 06 sty 2016, 19:29
autor: elsa
Kasia, znalazłaś złoty środek z tym czytaniem pierwszej i ostatniej strony wątku <lol>
Ja mam dzisiaj dyżur, już o 9 obudził mnie telefon, że mam poginać do pracy. Zjechałam na 12, wróciłam o 14.30 i tyle zostało z planów porządkowania mieszkania, bo rozwaliło mi to plan, który trudno później złożyć do kupy. Plan zmodyfikowałam, czyli nadrobiłam zaległości na forum (chociaż trochę) i idę właśnie czytać książkę. Jutro wolne i pojutrze, no i potem weekend, więc myślę że zdążę się jeszcze ze wszystkim ogarnąć :-)
Trzymam kciuki za Kayunię, niech szybko wraca do zdrówka kochanieńka nasza <serce>
Miłego wieczorku!
Re: Kaya & Tyson
: 06 sty 2016, 19:33
autor: yamaha