Dzis wyjatkowo bez zdjec, za to maly update. Inkiemu sie przyplatalo uczulenie. Wydrapal i wylizal sobie placek futra na szyi. Jestesmy po dwoch wizytach u weta. Jest po antybiotykach i masci. Odstawiona karma mokra i sucha zmieniona na hypoalergiczna. Na razie zdecydowana poprawa (minal miesiac od kiedy zauwazylismy). Futerko odrasta, humor powoli mu wraca. Bedziemy szukac co moglo byc przyczyna. Z jedzeniem raczej nie kombinowalismy. Zaczelismy natomiast podawac paste odklaczajaca. Powodow moze byc znacznie wiecej, no ale zobaczymy. Na razie dobrze, ze idzie ku lepszemu.
A dodatkowo do Anglii dotarla jesien, co u nas w domu mozna latwo zauwazyc, po tym, ze koty przeniosly sie od wczoraj na kaloryfery <mrgreen>
Re: Inky i Indygo
: 07 paź 2014, 10:55
autor: Sonia
Może to z tęsknoty, że go zostawiliście na tak długo
Re: Inky i Indygo
: 07 paź 2014, 11:05
autor: yamaha
Soniu !
Zapomnijcie o urlopie w Hiszpanii w przyszlym roku, Slonick'u !
W najlepszym wypadku mozecie sie wybrac do SZKOCJI
A tak powazniej : <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za Inky'ego
Re: Inky i Indygo
: 07 paź 2014, 11:11
autor: Slonick
Tak Soniu chyba masz racje.... na pewno siedzial 2 tygodnie i sie drapal po glowie zastanawiajac sie "gdzie oni kurna poszli i czemu nie wracaja" <mrgreen>
Re: Inky i Indygo
: 07 paź 2014, 11:13
autor: Sonia
No pewnie, że tak <lol> <lol> <lol>
Re: Inky i Indygo
: 07 paź 2014, 16:17
autor: asiak
Inky, nie wolno chorować
Pańcio, już cię nigdy nie zostawi <lol>
Re: Inky i Indygo
: 08 paź 2014, 08:32
autor: MoniQ
Ej, Inky chłopie, co Ty
Re: Inky i Indygo
: 08 paź 2014, 18:14
autor: Slonick
Przynajmniej jeden potrafi oderwac tylek od ziemi (choc potrzebuje chwile na rozkrecenie sie)