Re: Kaya & Tyson
: 06 sty 2016, 19:38
Niech się cieszą, że w ogóle <wsciekly>
To jest dyżur w którym mam czas na dojazd i godziny ustalam ze zrywającym mnie z łóżka <mrgreen> Jakby miał po mnie przyjechać z Sopotu, zawieźć do pracy, odwieźć, a potem sam wrócić do swojej jednostki, to na jedno by mu wyszło
To jest dyżur w którym mam czas na dojazd i godziny ustalam ze zrywającym mnie z łóżka <mrgreen> Jakby miał po mnie przyjechać z Sopotu, zawieźć do pracy, odwieźć, a potem sam wrócić do swojej jednostki, to na jedno by mu wyszło

