Strona 228 z 254

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 18 wrz 2014, 14:32
autor: Sonia
Cieszę się, że wreszcie trafiłaś na normalnego lekarza :-)
Nie ma co popuszczać <ok>

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 03 paź 2014, 15:35
autor: Agnieszka7714
:radocha: :radocha: :radocha:
SPAŁAM, SPAŁAM, SPAŁAM cała noc. No prawie całą, bo o 4 przyszedł Fricco na codzienne nocne mizianki.
Jessssu ta cisza w łóżeczku była niesamowita. Poza tym Robert wyjechał i młody strasznie tęskni. Nie zdawałam sobie sprawy, że dwulatek potrafi tak cierpieć z powodu nieobecności taty.

No i mamy pierwszą miłość. Michał i Dominika. Ubaw po pachy. Jedzą wspólnie kolację, wczoraj Michał karmił wybrankę kanapką :haha: i pomidorkiem.

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 03 paź 2014, 18:25
autor: Betuś
Super :ok:
Za kolejne przestanę noce <ok>

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 03 paź 2014, 21:57
autor: Sonia
Oby to był początek tradycji <ok>

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 04 paź 2014, 00:10
autor: Anka
brawo Młody!!!!!

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 04 paź 2014, 10:39
autor: Fusiu
Same dobre wiadomość. Bardzo się cieszę. Oby tylko sprawiedliwości stało się zadość

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 04 paź 2014, 12:33
autor: asiak
Powinno być już lepiej z tymi nockami :-) Michałek jest już duży chłopczyk :-)
Michałku, przesypiaj całe nocki, daj się mamie wyspać :-)

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 05 paź 2014, 18:00
autor: Becia
Super Agnieszko :radocha: :radocha: :radocha:

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 05 paź 2014, 23:45
autor: AgnieszkaP
Aguś pokaż Michałka :-)

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

: 09 paź 2014, 10:19
autor: Agnieszka7714
Dopiero odzyskałam aparat, Robert był "w delegacji" w Turcji. Jesssu jakie widoki, aż serce ściska, że u nas już coraz zimniej. Postaram się popstrykać coś w weekend.
Z naszym spaniem wypada różnie, raz śpi od 21 do 5 rano :radocha: w kolejny noc budzi się kilka razy, podaję mu wodę do picia i to go jakoś uspokaja. Teraz idą mu zęby (2 piątki na raz) więc dodatkowo cierpi, jest rozdrażniony, niedospany i niedojedzony. Poza tym wychodzi upór żłobkowy, agresja i ogólne łapoczyny. Ja zaciskam zęby i po sto razy tłumaczę, Robert ma mniej cierpliwości i uważa, że dyscyplina i jeszcze raz dyscyplina. Walczymy pomiędzy sobą :zalamka: .