Strona 24 z 49
Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 20:19
autor: Izabela AD
Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 20:21
autor: kizior
Izo, Ty wiesz

Gdybyśmy mogli bardziej pomóc

Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 20:28
autor: Ekaterina
żenujące strasznie!!wkurzyłam się czytając to co tu Pani opisała.Do uwagi to się nadaje jak nic.Gratuluję takich wyników córce!! a kotki <serce> szczególnie panna łaciata moje serce podbiła

Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 20:39
autor: Becia
Strasznie to dołujące, co Was spotkało. Ciężko mi to pisać, ale chyba wysłałabym dziecko za granicę. Coraz trudniej mi pojąć absurdy polskiej codzienności. Tak czy inaczej serdecznie gratuluję takiej zdolnej córci
Koty cudowne, balkonowe zdjęcia świetne <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 21:01
autor: kotku
Rozumiem Cię jako matkę. Nie chcę wywierać na Tobie presji

Ale czasem jak się tak zastanawiam, to naprawdę do Warszawy szybciej się przyjeżdża z Londynu niż z Rzeszowa... A komfort życia i poziom nauki moim zdaniem lepszy jest zagranicą. Pozostanie w Polsce też wcale nie musi być złym wyborem. Chociaż uważam, że naprawdę to jest cokolwiek dziwne, że jej nie przyjęli

I mocno współczuję.
Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 21:01
autor: MoniQ
Jestem w szoku <shock>
Córka supermądra, gratulacje

Ale w tym chorym kraju naprawdę czasem przykro żyć... Ja bym na Pani miejscu jednak wspomniała o tym prasie czy tv, a co... Dla zasady.
Zwierzyniec wspaniały, nie miałam okazji napisać tego wcześniej

Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 21:05
autor: Mania.Wu
Niech Pani i Pani córka się nie poddaje i odwoła się od decyzji rekrutacyjnej, najlepiej będzie postarać się o spotkanie z rektorem, bądź komisją rekrutacyjną i rozmowa na temat przyczyn, które skłoniły komisję rekrutacyjną do nieprzyjęcia na SGH. Bardzo dobry pomysł, to nagłośnienie sprawy, bo dlaczego najlepsza kandydatka na studia ma cierpieć z powodu wyjazdu z kraju, tylko przez "widzimisię" komisji?
Ja studiuję na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu i o SGH krążą u nas niemałe legendy, więc szczerze mówiąc nie zdziwiłabym się, jeśli osoby zostałyby przyjmowane na przykład po znajomości. Z tego, co słyszałam, na SGH liczy się przede wszystkim to, ile student ma pieniędzy a nie to, co ma w głowie, jeśli jest cwaniaczkiem, który potrafi o swoje walczyć, to na pewno przetrwa.
Jestem naprawdę w szoku i liczę na pozytywny przebieg tej sprawy. Wielkie Gratulacje dla córki, bo jest niesamowita!!
Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 21:12
autor: mimbla
Polska to kraj absurdów niestety. Studia za granicą i powrót do kraju na intratną posadę Pani Prezes naprawdę nie są złym pomysłem. Tak jak pracodawca tu potrafi zrezygnować z wybitnego, zaangażowanego pracownika, tak uczelnia umie zrezygnować z kogoś, kto mógłby być świetnym pracownikiem naukowym i pomóc jej się rozwijać. U nas wszystko jest od szablonu, krótkowzroczne i bylejakie. 8 miesięcy smażenia hamburgerów za Oceanem nauczyło mnie o życiu i o mnie samej więcej , niż 5 lat studiów w Polsce. Warto mieć tą inną perspektywę, a wrócić do kraju można w każdej chwili.
Gratulacje dla Córy, trzymam kciuki za właściwą decyzję. Temat nadaje się do głównego wydania Faktów, ale ja bym się pewnie uniosła honorem i trzasnęła drzwiamy- innej uczelni ;)
Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 21:23
autor: kizior
zgaduj zgadula, ile osób zdało maturę międzynarodową na maksymalną ilość punktów (45/45) na około 600 000 osób na całym świecie, które zdawało maturę międzynarodowa w roku 2013?
Re: Yana, Olam, Bonii
: 30 lip 2013, 21:37
autor: Ekaterina
108
