Zdecydowanie świnka morska, a przynajmniej szczurek <mrgreen>
Byłam wczoraj na wystawie warszawskiej i doznałam szoku <przestraszony>
Normalnie zgłupiałam.
Kilkunastometrowa kolejka przed wejściem
A w środku dziki tłum. Kilka razy rzucono mną o klatkę.
Dziecko mi cały czas ginęło. Gorąco. Niewiele więc zobaczyłam. Nikogo rozpoznać nie mogłam.
W domu jak obejrzałam na spokojnie zdjęcia zrobione przez moje znikające dziecko to nawet chyba zobaczyłam naszą Luludi. Ale nie wiem czy takie zdjęcia można wklejać. Bo jak się okazuje trochę ich Bartek napstrykał, nawet filmiki.Tylko większość ,,no name" i nie wiem czy takie można wklejać.
Pewnie dla popularyzacji kotów rasowych i dla hodowców dobrze, że wystawa cieszyła się taką popularnością. Jednak może są jakieś lepsze godziny lub lepszy dzień, kiedy tłok jest mniejszy i można na spokojnie wszystko obejrzeć i pogadać. Muszę podpytać hodowców.
Oto pierwszy raport laika z wystawy
Pozdrawiam Was.