Strona 24 z 43
Re: Lilu&Bono
: 06 paź 2013, 20:33
autor: Danusia
Ale emocje <mrgreen> jeszcze troszkę i będzie już słodko i spokojnie
Jak już zaczynają się razem bawić to super <mrgreen>

<serce> śliczny maluch
Re: Lilu&Bono
: 06 paź 2013, 20:50
autor: Aga G.
Mam taką nadzieję że to zabawa <mrgreen> teraz oba leżą w sporej odległości ale tak żeby się widzieć ;) Kochane moje <zakochana>
Bonuś dziś mało jadł, bo tylko rano ok 70 chrupek z ręki i potem wsunął podwójną porcję almo nature (swoje i Lilu) próbowałam koło 15 dać mu suche ale wypluwał, po 18 wziął dwa i też zaczął pluć, zobaczymy może przed spaniem coś zje, nie chcę mu już dawać mokrego bo odzwyczai się od suchej karmy i dopiero będę miała problem.
Mam jeszcze jedno pytanie, być może zbyt wczesne ale Bono nie jest jeszcze wykastrowany, 26 października skończy 5 miesięcy, myślałam żeby go wykastrować na początku listopada. Co o tym myślicie?? Nadal będzie młody i już przywyknie do mieszkania z nami...
Re: Lilu&Bono
: 06 paź 2013, 21:03
autor: Aga L.
Po pierwsze gratuluję bezproblemowego dokocenia ślicznym kocurkiem a po drugie, coraz więcej hodowców stosuje wczesną kastrację, jeszcze przed oddaniem kociąt nowym opiekunom i nie ma to żadnego negatywnego wpływu na ich wzrost czy zdrowie. Tak więc 5 miesięcy to absolutnie nie za wcześnie, możesz się zecydować w każdej chwili. Sama mam obecnie w domu 4 młode kocury brytyjskie i największy jest ten najwcześniej kastrowany, Aragorn od Estrery.
Re: Lilu&Bono
: 06 paź 2013, 21:32
autor: Aga G.
Wiem wiem Aguś, Twoje bóstwo od Estery podziwiałam już nie raz <serce>
W sumie to ja też nie widzę przeciwwskazań i tak sobie myślę że nie ma na co czekać, a im mniej do wycięcia tym lepiej dla kocurka ;)
Re: Lilu&Bono
: 06 paź 2013, 21:41
autor: Aga L.
O, jak miło piszesz o Sveniu, dziękuję , w imieniu swoim i Estery <oops> Fakt, jest śliczny i kochany. Szkoda tylko, że je tyle co pułk wojska, nic dziwnego, że wygląda na "puszystego" <diabeł> Ale i Twoim kotom przecież niczego nie brakuje, też śliczne i w dodatku już się lubią czego o mojej czwórce ( a w zasadzie piątce) powiedzieć nie można

Re: Lilu&Bono
: 06 paź 2013, 21:53
autor: Barlog
Zaglądam tu ciągle i kociaste podziwiam,a jeszcze nic nie napisałam
Tak więc gratuluję dokocenia bo mały słodki jak cukiereczek jest
Dużo kociastych jest wcześnie ciętych jeszcze w hodowlach i nic się złego nie dzieję z nimi.
Re: Lilu&Bono
: 07 paź 2013, 10:36
autor: yamaha
<tańczy> <tańczy> <tańczy>
Gratuluje i ja tak cudnego dokocenia.
Maluszek jest przeslodki !
Ale ta Twoja Lilu (nawet troche naburmuszona) jaka cudna <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Lilu&Bono
: 07 paź 2013, 22:18
autor: Aga G.
Nasze dokacanie w toku ;) Rano Lilu dość mocno rzucała się na Bonusia, niby w zabawie ale tak go pacała że się czasem przewracał, natomiast on nigdy nie miauczy i za chwilę jej oddaje

:):) Popołudniu już było łagodniej nawet bawiły się z moim mężem razem. Lilu jeszcze czasem warczy i syczy, ale duuużo mniej niż na początku, częściej zdarza jej się wąchać i obserwować kocurka
A Bonuś jest przecudny <zakochana> <zakochana> <zakochana> trochę mało je ale myślę że się rozkręci. Rano upomina się o suche podawane z ręki potem daje mu mokrą karmę no i popołudniu zjadł kilka chrupek, dziubnał wołowinki i nic więcej, pewnie teraz znowu poje suchego z ręki przed spaniem. Ale strasznie bym chciała żeby zaczął jeść sam z miski wtedy kiedy ma na to ochotę. Muszę pod koniec tygodnia opracować plan działania ;))
Re: Lilu&Bono
: 08 paź 2013, 21:28
autor: Aga G.
Dzień piąty, myślę że mogę napisać, że nasze koty się lubią!!!

:):) Syczenie Lilu występuje w stopniu znikomym, chodzą za sobą, dziś miały ochotę na posiłek z jednej miski, ganiają się i wariują niesamowicie (czasem wydaje mi się że Lilu przesadza, ale w momencie kiedy do niej mówię Lilusiu nie tak mocno.. Bono przyczaja się i skacze na nią z radością ;)) Moja córka twierdzi, że Lilu dziś polizała Bonusia ale ja tego nie widziałam. Faktem jest że ciągle za nim chodzi i obwąchuje go. Myślę że za kilka dni zobaczę jak się przytulają

:):) Ale już dziś mogę powiedzieć że się udało! <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
No i jeszcze jedno Bonuś zaczął zjadać chrupki położone przed nim na łóżku (bo tam go karmię) Najpierw kładłam po jednej potem po kilka i zaczął je zjadać <tańczy> Jutro zostawię karmę w misce i trochę na płaskiej podkładce, może coś zje jak nas nie będzie w domu

:):)'
Ale jestem szczęściarą, mam dwa cudowne koty <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Lilu&Bono
: 08 paź 2013, 21:57
autor: cheshire
Super <mrgreen> Swietnie, ze sie zaczynaja dogadywac :-) Bonus juz robi duze chrupkowe postepy

Sprobuj moze mu chrupki dac w jakies nietypowe miejsca, ktore on lubi - moj Newton uwielbia chrupki z kolderki na parapecie. Je tez z miski, ale parapetowe znikaja najszybciej <gwiżdże>