MoniQ pisze:Trochę Ci się dziwię... Panu Leszkowi też, bo tak się nie zachowuje poważny biznesmen.... Przecież takie uszkodzenie nie mogło powstać w ciągu jednego dnia użytkowania przez koty. Mogło powstać jedynie w magazynie albo już w transporcie. W obu wypadkach nie jest to Twoja wina, a Ty jeszcze chcesz to wziąć na siebie....

Trzeba pana Leszka wysłać na szkolenie z podejścia do klienta do Zooplusa. <suchy>
MoniQ, jesli chodzi o dbanie o klienta to zgadzam się, zooplusa mało ktora firma przebije,
nie ma chyba lepszego sklepu internetowego jak dla mnie, chociaz oczywiście nie wszystko w nim jest.
Darmowe przesyłki od 100 zl, możliwość zwrotu i reklamacji, tam nigdy nie było problemu.
A Rufiego odpuszczam, nie mam na to siły, troche spraw się nawarstwiło, jakoś cięzki mam okres przedświateczny
Dosłali na szczeście brakujacy kawałek słupka, mam nadzieję, że teraz wszystko będzie OK, chociaz az boję się
jesli bede musiala znowu napisac do tego Pana. Z reszta zlozenia musze czekac na TZ bo nie ma kto mi przytrzymac,
tego grzmota. Poza tym, niech będzie radość z okazji przyjazdu Pancia <ok>
Jakos mnie te Swieta nie ciesza, wlasnie wrocilam od weta z Tajsonem, wczoraj tez bylismy na zastrzykach (Tolfina i Catosal). Mały ostatnio był jakiś ospały, miał wydzielię z nosa i oczek, stan zapalny dziąseł bo ząbki wymienia, zaczal sie nerwowo wylizywac i jeszcze doszły zatwardzenia. Koty były na RC gastro intestinal po probie przestawienia mlodego na PoNa, ale dostał biegunki z krwią. Na gastro jakis czas bylo super, az sie nie pojawiły te zaparcia. <wsciekly> I tak ze skrajnosci w skrajność. Probuje teraz przestawic na ToTW rybną, nie wiem czy dobrze zrobiłam, ze zamowilam ta akurat, widzę, ze większosc daje karme z dziczyzna. Nie wiem tez, czy beda ja dobrze tolerowaly, od tygodnia przestawiam i doszlismy prawie do pol na pol, ale u Kai z kupa szału nie ma, jakaś jasniejsza już się robi i nie taka zwarta <zły> Nie panikuje jeszcze, ale ze tez musialam trafic na takie wrazliwe kocie zoladki, ja wiem, że nagrzeszyłam sporo w życiu <gwiżdże>

, ale żeby az tak... No a jutto jade na swieta do rodzicow i ogonki same zostaną na połtorej dnia

a ja bede tam siedziec i sie martwic. Niby dalej sie lubia ale znudzilo im sie ganianie w ostatnich dniach i bardzo mi tego szkoda
