Strona 24 z 198
Re: Moris
: 09 wrz 2014, 10:50
autor: yamaha
<lol> Ja mialam bardzo podobny, na poczatku.
Wywiezlismy go do tesciow, jak przyjechal Rufi, bo ten byl "za maly" <lol>
Missy spedza na nim pol zycia, jak jest "u babci"
I cala noc na nim spi.
Choc doopka wystaje z jednej strony a glowa z drugiej
A na Rufiego wchodzi "od swieta". <lol>
Re: Moris
: 09 wrz 2014, 10:52
autor: Snusia
<zakochana> jaki on jest słodki
A każdy drapak dobry , nawet ten za mały <mrgreen>
Re: Moris
: 09 wrz 2014, 11:41
autor: Dominikana
Też choruje na drapak od Rufiego, co prawda od hodowcy od razu dostałam na nie namiar, ale cena mnie ciut przeraziła...i kupiliśmy tańszy drapak z zooplusa. Oczywiście kot drapie, ale przy harcach prawie 4 kilowego kociaka cały się chybocze i wygląda niezaciekawie już po 2 miesiącach...strach myśleć co będzie za kolejne dwa... Także niby taniej, a w rezultacie drożej...bo i tak pewnie skończymy z drapakiem od Rufiego.
Sylwia to ciułamy razem :-)
Morisku śliczny jesteś, już z ciebie spory chłopaczek

Re: Moris
: 09 wrz 2014, 11:43
autor: Sonia
Nie trzeba od razu kupować jakiegoś wypasionego Rufiego, wystarczy całkiem podstawowy, podstawa + jeden metrowy słup + półka na górze, albo rozeta i on na pewno będzie służył lata, nawet jak już kocio dorośnie na wielkiego kocurka.
Re: Moris
: 09 wrz 2014, 12:06
autor: beev
To mnie pocieszylas Soniu bo ja już ten obczajalam za 1400 hehe
Dominikana to od dziś wrzucamy drobne do skarbonki
Yamaha Missy musi komicznie wyglądać na takim małym drapaku

już widzę jej dupke jak wisi za lezanka

Re: Moris
: 09 wrz 2014, 12:27
autor: norka
ja Wezyrowi chyba też przestawię drapak bo nie bardzo się nim interesuje łobuziak :-) ale nic mi nie drapie ,na razie....
ja się w sumie cieszę że nie od razu Rufiego zamówiłam...bo po pierwsze chciałam poznać ulubione miejsca Wezyra i jego upodobania. Na dzień dzisiejszy wiem że lubi budki do chowania się...najlepiej duże i ciemne,więc się poważnie zastanawiam nad drapakiem z tubą i rozetą..... :-)
Re: Moris
: 09 wrz 2014, 12:39
autor: beev
Moris jest u mnie juz ponad miesiąc a ja dalej go rozgryzam <yamaha> on codziennie ma inne upodobania i nowe "złe" nawyki <strach>
przed chwilą wlazł do szafy, potem zobaczył że znowu mam telefon w ręce więc z miaukiem żałości wskoczył na łóżko i zaczął mnie gryźc po rekach i telefonie <diabeł> ale jak zaczęłam go calować go łebku i miziać swoją twarz do jego główki to sie uspokoił, zaczął mruczeć i zasnął <ok> zrobiłam foto ale znowu coś namieszałam i jakies koperty wyszły
mizianko
co ona tu ma?

eee nic ciekawego

Re: Moris
: 09 wrz 2014, 12:52
autor: Dominikana
Tak zaczynamy ja od "dziesiątego"...

upsss to już jutro :-)
Uważaj bo mój...podkrada z szuflad skarpetki

które później znajduje za zasłoną lub wersalką

Miziak kochany <zakochana>
Re: Moris
: 09 wrz 2014, 13:18
autor: Sonia
Ale zaborczy kotek, nic tylko musisz jego adorować <lol>
Re: Moris
: 09 wrz 2014, 13:53
autor: beev
Sonia pisze:Ale zaborczy kotek, nic tylko musisz jego adorować <lol>
To nie jest śmieszne bo on tak robi za każdym razem jak biorę telefon do ręki
