Strona 24 z 127
: 01 wrz 2010, 12:14
autor: Vanicca
TŻ mnie ździebko bojkotuje, że dla kaprysu chcę kota stresować <suchy> ... Konkurencji się nie boimy, to nasza pierwsza wystawa, więc nikt nie liczy na spektakularny sukces :-) . Wiem, że kryza jest jeszcze trochę za mała i że dorodne 2 letnie kotki pewnie nas wymiotą <mrgreen> , ale to nic.
Problem jest tylko jeden. Harita nie lubi jak ktoś obcy ją dotyka. Nie mówiąc już o braniu na ręce. Śmiałkowi, który się dopuszcza takiego spoufalenia zostawia krwawe pręgi <roll> . Jeśli podrapie sędziego to nas zdyskwalifikują... Mam ją dawać potrzymać obcym żeby się przyzwyczaiła

?
: 01 wrz 2010, 12:57
autor: Mały Lew
Tak naprawdę jak Harita zachowa się na wystawie dowiesz się na wystawie i nie jestem przekonana czy trzymanie jej przez ludzi spoza domu coś pomoże (to chyba ma sens jak kociak jest mały, żeby oswoił się z tym).
Koty różnie sobie radzą ze stresem i zmianami wokół nich. Wystawa jest o tyle inna, że jest tam dużo zwierząt, odgłosów, zapachów i obcych ludzi. To, że teraz nie lubi brania na ręce, nie znaczy, że nie pozwoli się pokazać od dobrej strony; na pewno znaczenie ma trzymający kota człowiek, nie powinien się bać i zdecydowanie trzymać kota. Sędziowie to też ludzie i jak się kot denerwuje to nie przetrzymują go na siłę, a żeby doszło do dyskwalifikacji z powodu złego zachowania to naprawdę musi przejawiać agresję. Myślę, że w Waszym przypadku tak nie będzie.
Będzie dobrze, zobaczysz.
: 01 wrz 2010, 13:42
autor: Dorota
Vanicca pisze:TŻ mnie ździebko bojkotuje, że dla kaprysu chcę kota stresować <suchy>
Vanicca nie gniewaj się ale ja myślę podobnie jak Twój TŻ .
Wiem , że Harcia jest śliczną koteczką i jest się KIM pochawalić ale ja mam zupełnie inne spojrzenie.....
Dla mnie moje koty są najpiękniejsze na świecie <zakochana> <zakochana> i mogę im nakupować pucharów i dyplomów ile tylko dusza zapragnie <lol> , nie narażając na dodatkowe doznania. ..
Wiem , może jestem przewrażliwiona ale mogę mieć przecież odmienne zdanie :-)
Wygłaskaj Małą od nas za uszkiem

: 01 wrz 2010, 21:27
autor: Vanicca
Dorota pisze: Mogę mieć przecież odmienne zdanie :-)
Jasne! Właśnie dlatego zapytałam co o tym sądzicie :-) .
Jestem dzieckiem hodowcy :-) . Na wystawy mnie ciągnie, bo posmakowałam ich w psim świecie, tyle że te kocie są 100 razy lepsze

. Poza tym myślę, że koleżanka Harity, która ma się pojawić za dwa trzy lata, no może cztery jeśli dobiję się na weterynarię, którą w przyszłym roku otworzą w Poznaniu, będzie kotką hodowlaną. Mam już upatrzoną francuską hodowlę :-) .
Wystawowe doświadczenie się przyda

, ale to odległe jeszcze plany...
Rozważywszy wszystkie za i przeciw zdecydowałam, że odpuścimy październik i wystawimy Pucka na wiosnę :-) . Jeśli będzie to źle znosić to będzie to pierwszy i ostatni raz :-) .
: 02 wrz 2010, 10:58
autor: Vanicca
Na kanapie leży leń... :-)
Przepraszam za jakość, robione telefonem
.
: 02 wrz 2010, 11:39
autor: Sonia
Hehehe boskie ma te ofutrzone łapki <lol>
: 02 wrz 2010, 13:27
autor: Kamiko
Jaki leń, przecież w tej główce aż się kłębi od pomysłów co by tu ...

: 02 wrz 2010, 14:05
autor: maga
ach te łapki własnie to mnie doprowadza do najwiekszego stopnia rozczulenia to futerko wyłażace z pazurków i z pomiedzy poduszeczek

: 02 wrz 2010, 14:43
autor: Yola
Moja Alicia tez ma takie futrzane "paputki"

Strasznie jej zmniejszają przyczepność, kiedy biegając po panelach wchodzi w zakręty.
: 02 wrz 2010, 19:26
autor: kasia z gdyni
Ale ten Leń leży pod kołderką i łokieć wietrzy <mrgreen>