Jutro za dnia otworzę dach i pokażę pokoje chłopaków..
Oglądam ich z balkonu, bo nie chce stać im nad głowami. Sami sobie muszą to przemyśleć. Jeśli nie zobaczę postępów, to zawsze mogę zdjąć dach na początek..ale myślę,że już dziś spędzą tam noc... chyba nawet zbiorę 4 litery i pójdę popatrzeć co tam słychać..
Co do wielkości pokojów.. Lola by się już nijak nie zmieściła <lol>
Dziękuję,że dzięki WAM chłopaki już nie będą mokli ani marzli <pokłon> <pokłon>
