Kreweta kocha reklamówki, zwykle staram się korzystać z wielorazowych materiałowych toreb, ale czasami Kreweta ma szczęście kiedy skoczę niespodziewanie na zakupy w drodze. I jest wówczas radość nieziemska. Szeleszczące reklamówki to jak dla niej wesołe miasteczko

Co prawda, jestem w tym temacie dość ostrożna i może to robić wyłącznie pod moim nadzorem, ale to chyba nie umniejsza radości. Nie jestem nadwrażliwa ale swego czasu głośna był wypadek bulteriera, który udusił się w reklamówce (zaplątał się głową).Straszne.
Uwielbia również bunkrować się w pudełkach. Chcieliśmy z jednego zrobić czołg bo oboje kochamy z TZ czołgi ale nie mamy chwilowo czasu
I lubi też torby na laptopa- których ja za to nie znoszę ale mój TZ ma taką materiałową. Ależ Kreweta kocha na niej leżec...

Zresztą moje torby treningowe, plecaki...wszystko jest dla niej najlepsze na swiecie.
Za to mam papierowe osłonki na kwiaty i tymi nie jest zainteresowana wcale ;)